Reklama

III liga piłkarska: zwycięstwo Concordii, porażka Olimpii 2004

24/09/2011 20:20

Ze zmiennym szczęściem radziły sobie w sobotę (24.09) III-ligowe zespoły z naszego regionu. Olimpia 2004 przegrała w Morągu z Huraganem 1:2, a Concordia na własnym boisku okazała się lepsza od Pogoni Łapy wygrywając 1:0.

Concordia do sobotniego meczu z Pogonią Łapy przystąpiła bez Tomasza Sambora (kartki) i brak tego piłkarza dało się zauważyć w ofensywnych poczynaniach elblążan. Pogoń od początku szukała okazji do zdobycia bramki w kontratakach i w pierwszej części meczu miała dwie dobre sytuacje do zmiany wyniku. Concordię uratował bramkarz Michał Kopka, który instynktownie obronił piłkę po strzałach Bartosza Ksepki oraz Łukasza Perkowskiego.
W 23. min po indywidualnej akcji Michał Kiełtyka, na pełnym biegu minął dwóch zawodników Pogoni, podał piłkę w tempo do Łukasza Nadolnego, a ten pokonał bramkarza gości strzałem z 17 metrów po długim rogu.
Po przerwie gra toczyła się przeważnie w środku pola. Gospodarze nie dali sobie wydrzeć zwycięstwa.

Concordia Elbląg - Pogoń Łapy 1:0 (1:0)
1:0 - Nadolny (23)
Concordia: Kopka - Wiech, Pujdak, Ciesielski, Sadowski, Wiercioch, Florek (58 Kołodko), Tomczyk (80 Grabowski), Kiełtyka (86 Gryka), Nadolny, Kowalkowski (46 Drewek)


W Morągu początek spotkania przebiegał pod dyktando Olimpii 2004. Gospodarze obudzili się po kwadransie i sami zaczęli atakować. Pierwsi gola zdobyli piłkarze Olimpii 2004. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego przez Kamila Piotrowskiego, Kamil Kopycki skierował piłkę do siatki.
- Wydawało się, że druga bramka dla nas jest tylko kwestią czasu - opowiada trener elblążan Dariusz Kaczmarczyk.
Tymczasem Huragan niespodziewanie tuż przed przerwą doprowadził do remisu i spotkanie rozpoczęło się na nowo.
- W 52. min, przy biernej postawie mojej defensywy, na listę strzelców wpisał się Mateusz Czorniej i gospodarze mogli się cieszyć z prowadzenia - mówi Kaczmarczyk.
Po utracie gola Olimpia atakowała, ale dobrze grali obrońcy Huraganu. W ostatniej minucie piłka po strzale Antona Kołosowa minimalnie minęła światło bramki.

Huragan Morąg - Olimpia 2004 Elbląg 2:1 (1:1)
0:1 - Kopycki (22), 1:1 - Brzuziewski (45), 2:1 - Czorniej (52)
Olimpia:Hrynowiecki - Czerniewski, Szawara, Śmigielski, Molga (60 M. Anuszek), Piotrowski (75 Dolny), Sierechan (80 Mierzejewski), Skierkowski, Baran (68 Styś), Kołosow, Kopycki


[gallery=4]21016[/gallery]

[football]41, 9[/football]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama