Reklama

Jak nie płacić wysokiego czynszu? Ulgi tylko dla najuboższych

13/02/2013 10:22

O ulgę w czynszowych opłatach wystąpiło już półtora tysiąca elblążan. Komu ulga się nie należy, myśli o wykupieniu mieszkania. To jedyna droga ucieczki przed rujnującymi budżet wysokimi opłatami za własny dach nad głową.

Wiceprezydent Tomasz Lewandowski przekonywał podczas niedawnej konferencji prasowej, że "trzeba odczarować mit o stuprocentowych podwyżkach czynszu w mieście". Po skorzystaniu z ulgi związanej z niskimi dochodem i z dodatku mieszkaniowego opłaty niekoniecznie muszą być dużo wyższe od tych, płaconych jeszcze w grudniu.

Z wiceprezydentem na pewno nie zgodzą się najemcy, w których rodzinach dochód sięga (i przekracza) 1,2 tys. zł na osobę. Oni właściwie, z początkiem roku, dostali od miasta propozycję nie do odrzucenia: muszą wykupić swoje mieszkania, jeżeli nie chcą płacić czynszu rujnującego ich domowe kasy. Teraz w Elblągu obowiązuje najwyższa z możliwych (na wyższą nie zezwalają przepisy) stawka bazowa czynszu: 8,02 zł za m kw. zajmowanej powierzchni. Jeszcze w grudniu wynosiła ona 4,14 zł.

Owszem, tak wielką podwyżkę mają łagodzić ulgi: 40, 30 lub 20-procentowe, udzielane w zależności od zasobności domowej kasy. Po ich zastosowaniu, stawka bazowa czynszu spada odpowiednio do: 4,81 zł, 5,61 zł i 6,42 zł za każdy metr zajmowanej powierzchni. Ale ulga udzielana jest tylko do tzw. powierzchni normatywnej lokalu (ma to być "zachętą" do zamiany mieszkań na mniejsze). A na naprawdę znaczącą, najwyższą bonifikatę mogą liczyć tylko rodziny z dochodem do 679,30 zł na osobę.

Do tej pory wpłynęło 1,5 tysiąca wniosków o obniżkę czynszu. Dla porównania: obecnie w zasobach miasta znajduje się 7,8 tysiąca mieszkań.

— Spodziewam się, że tych wniosków będzie więcej. Myślę, że dużo osób jeszcze nie wie, że mogą się starać o ulgi — podkreślił Tomasz Lewandowski.

Wniosek o obniżkę czynszu z powodu niskich dochodów można złożyć w każdej chwili. Najemcy, którzy wniosek o ulgę złożą jeszcze w lutym, czynsz z bonifikatą zapłacą (jeżeli oczywiście wniosek będzie pozytywnie załatwiony) w marcu.


Dla najemców, którzy nie kwalifikują się do otrzymania czynszowego upustu, ucieczką przed wysokimi opłatami może być wykupienie wynajmowanego od miasta mieszkania. Status właściciela można uzyskać już za 5 proc. wartości lokalu (wysokość bonifikaty uzależniona jest od roku budowy).

Do ratusza płynie lawina wniosków od elblążan zainteresowanych wykupem mieszkania. W ubiegłym roku było ich aż 1434. W 2012 r. miasto sprzedało 445 lokali (sprzedaż ruszyła w połowie roku, bo najemcy czekali na wyższą ulgę przy wykupie). W styczniu wpłynęło 126 nowych wniosków.

— W tym roku chcemy sprzedać przynajmniej 800 mieszkań — zapowiada wiceprezydent. — Ale po liczbie wniosków widać, że takich transakcji może być więcej.

Jak informuje wiceprezydent, teraz od złożenia wniosku do podpisania aktu notarialnego upływają średnio cztery miesiące, najdłużej - pół roku.
Grażyna Gosk

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama