Reklama

Jechał "ekspresówką" pod prąd... Sprawcy zamieszania ze srebrnego forda nie udało się zatrzymać

19/10/2015 14:34

Niezłego zamieszania narobił kierowca srebrnego forda escorta, który w poniedziałek po południu jechał drogą ekspresową S7 pod prąd. Policjantom nie udało się go zatrzymać, ale znają tablice rejestracyjne pojazdu.

Oficer dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Elblągu pierwszy sygnał o nieprawidłowo jadącym kierowcy forda escorta otrzymał około godz. 13. Okazało się, że mężczyzna jechał drogą ekspresową S7 z Elbląga w kierunku Pasłęka - ale pod prąd.

Kierowca momentami stwarzał olbrzymie zagrożenie. W okolicach węzła Bogaczewo doszło do kolizji. Kierowca prawidłowo jadącego auta, by uniknąć zderzenia, uderzył w barierki ochronne.

Na poszukiwanie sprawcy całego zamieszania wysłano patrol policji, dodatkowo wystawiono radiowóz ruchu drogowego w okolicach Małdyt. Mężczyzny nie udało się jednak zatrzymać. Prawdopodobnie zjechał z "ekspresówki" zanim namierzyli go funkcjonariusze.
— Otrzymaliśmy w sumie kilka sygnałów od kierowców. Wynikało z nich, że za kierownicą forda escorta siedzi starszy mężczyzna. Znamy tablice rejestracyjne pojazdu, tak więc ustalenie kierowcy jest kwestią czasu — mówi podkomisarz Krzysztof Nowacki z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Elblągu.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama