Reklama

Jerzy Wcisła: "nie możemy naszych wyborców pozostawić bez jasnego sygnału, co do drugiej tury wyborów"

29/10/2018 14:12

Senator Jerzy Wcisła podczas dzisiejszej konferencji prasowej odniósł się do głosowania w drugiej turze wyborów w Elblągu.

Na kandydatów Koalicji Obywatelskiej w wyborach do Rady Miejskiej w Elblągu swój głos oddało 13 873 wyborców. To największe poparcie w tegorocznych wyborach.

— Wyniki głosowania świadczą tym, że elblążanie nasz program i cele zaaprobowali. I choć formalnie KO nie uczestniczy w II turze wyborów, to nie możemy blisko 14 tysięcy naszych wyborców pozostawić bez jasnego sygnału, co do II tury, w której zadecydują, kto zostanie prezydentem Elbląga — mówił senator Jerzy Wcisła przewodniczący PO w w Elblągu, podczas spotkania z dziennikarzami w poniedziałek (29.10)

I zaapelował do elblążan, by w niedzielę, 4 listopada poszli do urn wyborczych i oddali swój głos na Witolda Wróblewskiego.
— Jestem przekonany, że to dobry wybór, a na pewno lepsze rozwiązanie dla Elbląga — dodał senator. — Apeluję o to wyłącznie z troski o rozwój Elbląga i przyszłość samorządów. Nie prowadzę żadnych rozmów z prezydentem miasta (W. Wróblewskim - red.) o udziale we władzach przedstawicieli Koalicji Obywatelskiej bądź Platformy Obywatelskiej. Za tym apelem nie kryje się żaden partyjny interes — zastrzegał senator.

Jerzy Wcisła podkreślał, że wyborcy KO nie mogą przespać II tury wyborów.
— Natarczywe sugerowanie przez kandydata PiS (Jerzego Wilka - red.), że będzie korzystał ze wsparcia rządu RP brzmi nie tylko groźnie ustrojowo, ale też mało obiecująco w konfrontacji z rzeczywistością trzech minionych lat, w których sprawy Elbląga i naszego subregionu nie znalazły wsparcia ze strony rządowej — mówił

Senator Wcisła wymieniał tu m.in. nowo powstały Fundusz Dróg samorządowych, z którego to premier będzie kierował pieniądze do gmin, których drogi potrzebują remontów, wyhamowanie programu zabezpieczenia przeciwpowodziowego Elbląga i powiatu, likwidację małego ruchu granicznego i współpracy w tej kwestii ze stroną rosyjską czy budowę kanału przez Mierzeję Wiślaną.

— W 2014 roku na stronach rządowych PO-PSL pojawił się harmonogram budowy kanału, który przewidywał oddanie go do użytku w 2020 roku. Gdyby go realizować to w połowie 2016 roku mielibyśmy decyzję Komisji Europejskiej i środowiskowe, a w 2017 roku ekipy budowlane weszłyby na Mierzeję. Drugi rok trwałaby budowa — mówi senator. — Dziś nawet trudno określić, na jakim etapie jest tworzenie dokumentacji. Robi się show z wbijaniem jakiś słupków na plaży, które teraz giną, a budowa jest opóźniona o dwa lata. Wiemy też, że Elbląg nie dostanie 150 mln zł na przystosowanie portu do parametrów kanału.
as

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama