Reklama

Jeszcze 4 niedziele handlowe w tym roku. A co dalej?

30/10/2019 10:52

Jak po minionych dwóch latach elblążanie oceniają zakaz handlu w niedzielę? Czy to była trafna decyzja, żeby niedziele były wolne od pracy, ale jednocześnie od zakupów? Co przyniesie nowy rok w tej kwestii?

Zakaz handlu w niedziele wprowadziła ustawa z 10 stycznia 2018 r. mówiąca o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz w niektóre inne dni (24 grudnia i w sobotę bezpośrednio poprzedzającą pierwszy dzień Wielkiej Nocy). Wtedy zakaz dotyczył tylko niektórych niedziel. Wciąż mogliśmy zrobić zakupy w pierwszą i ostatnią niedzielę miesiąca. W tym roku (2019) niedzielne zakupy ograniczono tylko do jednej, ostatniej niedzieli w miesiącu, jednak od każdej reguły są wyjątki.

Dobra wiadomość dla zwolenników niedzielnych zakupów jest taka, że do końca roku zostały 4, a nie 2 niedziele handlowe tak jak to powinno być. Koniec roku jest wyjątkiem, ponieważ mamy święta Bożego Narodzenia, a przed nimi ustawowo powinny być dwie niedziele handlowe. Sklepy będą otwarte w niedziele: 24 listopada, 15 grudnia, 22 grudnia oraz 29 grudnia.

A co przyniesie nam przyszły rok? Kolejne ograniczenia. W 2020 roku tylko 7 niedziel nie będzie objętych zakazem handlu. Zakupy będziemy mogli zrobić tylko w ostatnią niedzielę stycznia, kwietnia, czerwca oraz sierpnia, a także w niedzielę poprzedzającą Wielkanoc i dwie niedziele przed świętami Bożego Narodzenia.
Przypominamy, że za złamanie zakazu handlu w niedziele grozi kara w wysokości od 1 tys. zł do 100 tys. zł, a przy uporczywym łamaniu ustawy nawet kara ograniczenia wolności.

Zapytaliśmy elblążanów jak z perspektywy czasu oceniają wprowadzenie zakazu handlu. Wiele z nich uważa, że podjęta decyzja jest błędem.

- Moim zdaniem to jest ingerencja w wolny rynek – stwierdza elbląski przedsiębiorca.

- Było to bezsensowne posunięcie. Wystarczy pójść do sklepu w niedzielę handlową albo w sobotę, kiedy niedziela nie jest handlowa – tam są tłumy ludzi! Ten, kto nie chciał robić zakupów w niedziele, to nie musiał ich robić. Pracownicy i tak mieli niedziele do odbioru jako dzień wolny w tygodniu. Studenci teraz nie mają możliwości większego zarobku, bo praca w weekendy ogranicza się do piątku i soboty. Ogólnie beznadziejny pomysł, który ponownie skategoryzował ludzi – pracownicy kultury tj. kino/ teatr, a także gastronomi np. kawiarnie, restauracje, hotele, spa, Aqua parki czy lodowiska muszą pracować – mówi studentka z elbląskiej uczelni.

- Sądzę, że to nie był dobry pomysł. Mój mąż pracuje w tygodniu i przyjeżdża tylko na weekendy, mieszkamy na terenach wiejskich, gdzie nie ma dużych sklepów, a ja nie mam prawo jazdy. Niedziela to był dzień, kiedy całą rodziną jeździliśmy na zakupy. Była to niejako nasza taka mała tradycja i czas spędzony razem – mówi Beata, matka trójki dzieci.

- Uważam, że każdy powinien mieć wybór czy chce pracować w niedzielę. Żyjemy w XXI wieku, wolność większa by się przydała – mówi przedstawiciel młodego pokolenia.

Są też tacy, którzy uważają, że wprowadzenie ustawy o zakazie handlu w niedziele jest jak najbardziej na plus.

- Uważam, że był to dobry pomysł, można więcej czasu spędzić czasu na spacerach z rodziną, nie w galerii handlowej – mówi pan Stanisław.

- To jest fajne, bo ludzie idą z dziećmi, gdzie indziej niż do sklepu. Co prawda ja pracuje, ale nie widzę, w tym problemu, bo lubię swoją pracę – stwierdza menadżerka restauracji.

Zdania na ten temat są w Elblągu podzielone. A Ty co uważasz o zakazie handlu po dwóch latach od jego wprowadzenia? Czy twoje zdanie z biegiem czasu się zmieniło ?

Joanna Meryk

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama