Reklama

Kolega poprosił go o zabicie psa. Bił go łopatą i porzucił w krzakach

02/11/2015 11:58

Lekarze weterynarii nie zdołali uratować skatowanej suczki w Miejscowości Zielonka Pasłęcka. Zwierze zdechło w minioną niedzielę. Miało zbyt poważne obrażenia ciała. Jak ustalili śledczy, pies był bity łopatą. Policjanci do tej sprawy zatrzymali kolejną osobę. 34-letni mężczyzna przyznał się, że zabił psa na prośbę kolegi.

Dramat psów rozgrywał się w Zielonce Pasłęckiej. Do tej sprawy został zatrzymany właściciel zwierzaków 33-letni Radosław M., a w miniony piątek (30.10) 34-letni Przemysław K. Ten ostatni pod zarzutem próby zabicia zwierzęcia. W chwili zatrzymania nie przyznawał się do zarzucanego mu czynu. Jednak w trakcie konfrontacji ze swoim kolegą opowiedział o wszystkim.

— 29 października Radosław M. miał zadzwonić do Przemysława K. z prośba o zabicie psa. Jak twierdził właściciel zwierzę źle się czuło i do niczego już nie nadawało. 34-latek przyznał, że bił psa łopatą i porzucił w krzakach. Nie wiedział, że pies jeszcze żył. Właściciel psów usłyszał zarzuty znęcania się nad zwierzętami i podżegania do zabicia jednego z nich. Natomiast jego kolega do zabicia psa. Obydwu mężczyznom grozi kara do 3 lat więzienia — informuje Jakub Sawicki z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Elblągu.

Czytaj także: Katował i głodził psy. Zatrzymany 33-letni mieszkaniec Zielonki Pasłęckiej

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama