Wracamy do tematu krwawej kłótni w azjatyckim barze znajdującym się w elbląskim centrum handlowym. Dwóch obywateli Wietnamu wdało się tam w awanturę, podczas której jeden z nich sięgnął po kuchenny nóż i zaatakował drugiego. O co poszło?
Prokuratura Rejonowa w Elblągu prowadzi postępowanie w sprawie zdarzenia, do jakiego doszło w środę, 28 maja 2025 roku, w lokalu gastronomicznym Silver Dragon w Elblągu. Dwaj pracownicy restauracji pokłócili się o rodzinę. Słowna sprzeczka szybko przerodziła się w większą awanturę.
– W trakcie kłótni jeden z nich chwycił nóż i ranił nim drugiego pracownika lokalu. Mężczyźni zostali rozdzieleni przez współpracowników, a na miejsce została wezwana policja. Sprawca został zatrzymany – przekazała prokurator Ewa Ziębka, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Elblągu.
Podejrzanemu Congowi D.N. postawiono zarzut spowodowania obrażeń ciała u swojego kolegi z pracy.
– Przedstawiono mu zarzut z art. 157 § 1 kk, tj. spowodowania u pokrzywdzonego poprzez kilkukrotne zadanie ciosów nożem uszkodzeń ciała w postaci ran ciętych prawego policzka, prawej małżowiny usznej, okolicy prawego barku z uszkodzeniem mięśnia czworobocznego, okolicy prawej łopatki, przy czym uszkodzenia te naruszyły prawidłowe funkcjonowanie narządów ciała pokrzywdzonego na okres powyżej 7 dni – wyjaśniła rzeczniczka.
Zarówno sprawca, jak i ofiara to obywatele Wietnamu legalnie przebywający i pracujący w Polsce. Wersje obu mężczyzn są zbieżne: przyczyną awantury były „sprawy osobiste i wzajemne, niepochlebne komentarze o członkach swoich rodzin”. Nieoficjalnie udało nam się ustalić, że do krwawej kłótni doszło po tym, jak jeden z mężczyzn obraził żonę drugiego.
Podejrzany Cong D.N. przyznał się do popełnienia czynu. Prokuratura zastosowała wobec niego środki zapobiegawcze.
– Postanowieniem z 30 maja zastosowano wobec niego środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji połączony z zakazem kontaktowania się w jakikolwiek sposób z pokrzywdzonym oraz zakazem zbliżania się do niego – poinformowała prokurator Ziębka.
To nie pierwszy raz, gdy w tym miejscu dochodzi do głośnych sprzeczek. Klienci mieli już okazję także wcześniej słyszeć podniesione głosy i kłótnie pracowników, choć nigdy nie przybrały one aż tak dramatycznego przebiegu.
EG
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Spoko ziomki ,dobre jedzenie robią. Pozdrawiam
Spoko ziomki ,dobre jedzenie robią. Pozdrawiam