Reklama

Kto wykrzesze więcej sił i entuzjazmu? Start gra w sobotę we Wrocławiu

16/09/2011 14:31

Piłkarki ręczne Startu Elbląg zagrają w sobotę we Wrocławiu z miejscowymi akademiczkami. Gospodynie w poprzednim sezonie utrzymały się w elicie dopiero w barażach. Teraz jednak raczej nie będą chłopcem do bicia.


Start przed rokiem we Wrocławiu rozbił w pył akademiczki wygrywając 32:19. W sobotę zdobycie dwóch punktów w stolicy Dolnego Śląska nie będzie łatwym zadaniem. Start wciąż musi radzić sobie bez kluczowych, kontuzjowanych zawodniczek. A akademiczki, które w poprzednim sezonie obroniły superligę dla Wrocławia dopiero w barażach, teraz nie będą tylko chłopcem do bicia. Dwa tygodnie temu przekonała się o tym Politechnika Koszalin remisując we Wrocławiu 25:25. 


— Kadra naszej drużyny niewiele się zmieniła w letniej przerwie. Mamy za to nowego sponsora. Naszym marzeniem jest wejść do pierwszej ósemki. Zdajemy sobie sprawę, że to będzie trudne zadanie — mówi trener AZS AWF Marek Karpiński, były szkoleniowiec polskiej reprezentacji. — Po pierwszych wynikach z udziałem meczów Piotrcovii, Startu, Politechniki, czy naszej drużyny, widać, że jest grupa zespołów o bardzo wyrównanym poziomie. O tym kto będzie wyżej w tabeli zadecyduje to, kto więcej wykrzesze siły, entuzjazmu i spokojnie będzie pracował do maja.

Marek Karpiński spodziewa się w sobotę wyrównanego meczu. Na razie AZS AWF w obu meczach grał bez zatrudnionej latem Doroty Skipor, która wróciła do kraju po występach w hiszpańskiej drużynie Vicar Goya Koppert. 

— Nie jest w pełnej dyspozycji fizycznej po kontuzji. Nie chcemy ryzykować i zbyt szybko wystawiać ją do gry. Lepiej trochę poczekać. Czy w sobotę już zagra? Zobaczymy — mówi Marek Karpiński.

Start zaczął ligę dwoma porażkami: w Kielcach z KSS 33:34 oraz przed tygodniem w Elblągu z Piotrcovią 24:27.
— Na pewno przez pewien czas będziemy myślały o przegranej z Piotrcovią, będziemy wyciągały z niej wnioski. Ale musimy iść do przodu, nie patrzeć za siebie — tłumaczyła po tej porażce bramkarka Startu Agnieszka Kordunowska, która zwłaszcza w pierwszej części meczu była wyróżniającą się zawodniczką na boisku.

— Taka porażka, i to druga z rzędu, jeszcze bardziej mobilizuje do walki. Musimy wygrać we Wrocławiu — dodała Hanna Sądej.


AKT

Mecze 3. kolejki: 
AZS AWF Wrocław — Start Elbląg, KSS Kielce — Zagłębie Lubin, Piotrcovia Piotrków Trybunalski — KPR Jelenia Góra, Łączpol Gdynia — Ruch Chorzów, SPR Lublin — Politechnika Koszalin, Finepharm Jelenia Góra — Pogoń Szczecin.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama