Przez cały czas do sklepów leżących wzdłuż rozkopanych ulic można było dowozić towar, jeżeli nie głównym wejściem, to od zaplecza — przekonywał wiceprezydent Adam Witek na otwartym spotkaniu poświęconym przebudowie "pięćsettrójki". — Tylko po co nam towar, jeżeli nie ma go kto kupować? — ripostowali kupcy. I pytali, czy miasto może im pomóc w przetrwaniu trudnego czasu drogowych remontów.
Przebudowa elbląskiego odcinka drogi wojewódzkiej nr 503 jest utrapieniem dla elblążan, zmuszonych do kilkukilometrowych objazdów, bądź ryzykowania uszkodzenia wozu przy pokonywaniu "drogowych bajpasów". Kierowcy się pocieszają, że kiedyś przecież remonty się skończą. Kupcy, którzy potracili klientów przez uliczne rozkopy przed ich sklepami boją się, że z finansowego dołka już się nie podźwigną.Podczas otwartego spotkania zabrakło informacji, że przedsiębiorcy, którzy z niezależnych od siebie przyczyn (należy do nich również choroba, czy śmierć w rodzinie) popadają w finansowe tarapaty mogą się starać o tzw. pomoc publiczną. Najogólniej mówiąc, pomocą publiczną nazywamy wszelkie wsparcie udzielane przez państwo i samorządy osobom fizycznym oraz przedsiębiorcom świadczone im przy pomocy pieniędzy uzyskanych z powszechnego opodatkowania.
— Każdy przedsiębiorca może starać się o skorzystanie z jednej z dwóch ulg ustawowych: rozłożenia na raty lub umorzenie podatku Zainteresowany powinien zwrócić się do miasta z wnioskiem i przedstawić dokumenty, stwierdzające, że ma problemy finansowe. Takie same dokumenty powinien przedłożyć do MOSiR-u w przypadku starań o umorzenie lub rozłożenie na raty dzierżawy. Każdy tego typu przypadek rozpatrywany jest indywidualnie — informuje Łukasz Mierzejewski z Biura Prasowego elbląskiego ratusza.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!