Rytmiczne i głośne uderzanie kowalskim młotem w kowadło rozlegało się daleko wokół kuźni i nadawało wiejskiemu życiu swoisty koloryt. Niewiele z tych kuźni przetrwało do dzisiejszych czasów.
Jeszcze nie tak dawno kuźnie wpisywały się w krajobraz prawie każdej wsi i majątku ziemskiego. W dużych wsiach było tych kuźni nawet więcej niż dwie, np. Rychlikach, Zielonce Pasłęckiej czy w Kwietniewie. Oprócz kuźni wiejskich funkcjonowały również kuźnie dworskie jak np. w Dymniku, Rejsytach, Barzynie czy w Prakwicach koło Dzierzgonia.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!