Reklama


Miasto wyjaśnia sprawę mieszkania bratanicy wiceprezydenta Lewandowskiego

27/03/2013 14:45



We wtorek informowaliśmy Państwa o dwóch mieszkaniach, których właścicielką stanie się wkrótce bratanica wiceprezydenta. Zapytaliśmy też władze Elbląga, w jaki sposób niespełna 30-letnia osoba stała się najemcą tych nieruchomości. Z odpowiedzi dowiedzieliśmy się, że pani Karolina zamieszkała w jednym mieszkaniu, do którego został dołączony drugi, niespełniający standardów samodzielnego mieszkania.



Sprawa niemal 150-metrowego mieszkania przy ul. Traugutta to jeden z głównych tematów, którym od kilku dni żyją mieszkańcy miasta. Nie byłoby może w tym nic dziwnego, bo na większe mieszkanie każdy może się zamienić każdy, kogo będzie stać na jego utrzymanie. W tym przypadku smaczku sprawie dodaje fakt, że w lokalu tym zamieszkała bratanica wiceprezydenta Tomasza Lewandowskiego. Do tego brat wiceprezydenta od około 20 lat pracuje w Zarządzie Budynków Komunalnych. A to za pośrednictwem ZBK doszło do tej zamiany.

Czytaj również:Dwa mieszkania bratanicy wiceprezydenta Elbląga



To nie dwa, a półtora mieszkania

Władze Elbląga twierdzą, że w sprawie lokalu przy ul. Traugutta 18 nie ma żadnego drugiego dna, a cała procedura została przeprowadzona zgodnie z przepisami.
Najpierw pani Karolina (tak ma na imię krewna wiceprezydenta) zamieniła swoje niewielkie, własnościowe mieszkanie przy ul. 1 Maja, na 120-metrowy lokal przy ul. Traugutta - i jak podkreśla miasto, była to dobrowolna zamiana. Następnie w sierpniu 2012 r. złożyła wniosek z prośbą o dołączenie do zajmowanego przez nią mieszkania wolnego, sąsiedniego pomieszczenia o powierzchni całkowitej 22,90 m2.

— To pomieszczenie nie spełniało wymogów samodzielnej jednostki kwaterunkowej zgodnie z obowiązującymi obecnie przepisami prawa budowlanego — czytamy w odpowiedzi władz miasta. — Dlatego po zgonie poprzedniego lokatora w 2011 r. nie mogło być przedmiotem oddzielnego najmu lub zbycia, jako pełnowartościowa jednostka mieszkalna.


Lokal ten składał się wyłącznie z jednego pomieszczenia wyposażonego w zlewozmywak i westfalkę, co zdaniem urzędników było bardzo niebezpieczne z uwagi na brak wentylacji w lokalu. A toaleta przynależna do lokalu położona była w piwnicy budynku. 



Połączenie lokali było miastu na rękę

I tak zgodnie z prawem (uchwałą Rady Miejskiej) i działając na wniosek strony (bratanicy Tomasza Lewandowskiego), do ponad 120-metrowego mieszkania przyłączono dodatkowe pomieszczenie o powierzchni 22 m2.

— Działanie to doprowadziło do rozwiązania sytuacji dotyczącej zagospodarowania powierzchni nie kwalifikującej się do samodzielnego przydziału — wyjaśniają urzędnicy. 


Remont przydzielonego pomieszczenia, jak i całego lokalu mieszkalnego realizuje we własnym zakresie i swój koszt najemca. Bez możliwości ubiegania się o zwrot poniesionych nakładów lub wliczenia ich w poczet należnego czynszu. ZBK nie partycypuje w tych kosztach.

— Pragnę tu nadmienić, że w budynku przy ul. Traugutta 18, na I piętrze, jest podobne pomieszczenie (jedna izba o pow. 22 m2), które po wykwaterowaniu dotychczasowego najemcy, będzie przedmiotem postępowania w zakresie przyłączenia go do mieszkania przyległego — informuje Anna Kleina, rzecznik prezydenta miasta — Należy dążyć do likwidacji takich pomieszczeń, z uwagi na ich niedostateczne wyposażenie techniczne, brak warunków jakim powinny odpowiadać pomieszczenia przeznaczone na pobyt ludzi, a ponadto stwarzają one zagrożenie bezpieczeństwa osobom w nich przebywającym.

Pani Karolina, jak każdy najemca lokalu komunalnego, po zamianie mieszkania i przyłączeniu doń drugiego lokalu, złożyła wniosek o wykup tej nieruchomości na własność. Rzeczoznawca wycenił je na 333 500 zł (ok. 2,2 tys. zł na m2).


rm
Czytaj również:Opozycja pyta o duże mieszkanie krewnej wiceprezydenta

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama