Reklama

Mieszkańcy pytają, gdzie jest chodnik?

29/08/2014 10:07


Świeżo odnowiony odcinek drogi 513, biegnący przez gminę Godkowo, cieszy i kierowców i pieszych. Ale nie wszystkich. Gdzie jest nasz chodnik? - pytają mieszkańcy Swędkowa.

— Prosimy o pomoc w sprawie wybudowania chodnika przy drodze 513: od centrum wsi do "majątku". Wójt obiecywał, że taki chodnik będzie, lecz go nie ma. Jest natomiast we wsi Krykajny — napisał do redakcji - w imieniu wszystkich mieszkańców Swędkowa — jeden z naszych Czytelników.


Mieszkańcy żalą się, że chodnik w Krykajnach jest "połączony z wsią dla trzech budynków", a u nich, w dawnym "majątku" są cztery domy, a pieszego łącznika z centrum wsi nie ma. 


— Uprzednio mieliśmy pobocza, którymi można było dojść do przystanku autobusowego, teraz są głębokie rowy. Marsz jezdnią, przy nasilonym ruchu, już teraz jest niebezpieczny. A co będzie zimą? Przecież dzieci, bez względu na porę roku, będą musiały dojść do autobusu szkolnego — alarmuje nasz Czytelnik.


Janusz Grzywalski, wójt Godkowa nie ukrywa, że sam jest zaskoczony brakiem chodnika w Swędkowie.

— Gdy ludzie pytali mnie, czy przy okazji przebudowy "pięćsettrzynastki" powstanie chodnik w Swędkowie, odpowiadałem, że tak — przyznaje wójt. — Po prostu, do głowy mi nie przyszło, że może być inaczej. Chodnik w tamtym miejscu jest potrzebny. Nie jest to długi odcinek. Dokładnie chodzi o 322 metry. Przy tak dużej inwestycji wydanie dodatkowych ok. 100 tys. zł nie powinno być problemem.




Wójt próbował interweniować w tej sprawie u inwestora, czyli w Zarządzie Dróg Wojewódzkich. Ale było już za późno. Inwestycja w tym miejscu była zakończona.
— Okazało się, że już w projekcie przebudowy "pięćsettrzynastki", chodnika w Swędkowie nie było. A my tego, niestety, nie zauważyliśmy. W fazie opiniowania dokumentacji powinniśmy dostrzec, że tak ważne dla mieszkańców tej wsi zadanie nie jest ujęte. Mam świadomość, że teraz trzeba będzie za to zapłacić "gapowe"... — przyznaje Janusz Grzywalski.


Wójt podejrzewa, że na wybudowanie chodnika w Swedkowie po prostu zabrakło miejsca.


— Licząc od krawędzi asfaltu, pas drogowy na tym odcinku ma zaledwie 1,50 metra — podkreśla wójt. — Chodnik by się tam raczej nie zmieścił. Potrzebne byłyby wykupy ziemi, żeby ten pas poszerzyć. Ale myślę, że ludzie by się na to zgodzili. W Krykajnach takich kłopotów nie było.

Wójt przyznaje, że teraz wędrówki od "majątku" do przystanku rzeczywiście są bardzo niebezpieczne.
— Zimą, gdy śnieg z asfaltu będzie zgarnięty na wąskie pobocza, dla ludzi w ogóle nie będzie na nich miejsca. Piesi, chcąc, nie chcąc, będą musieli chodzić jezdnią — już teraz martwi się wójt.


Oczywiście z gminy została już skierowana do ZDW prośba - nazywana przez wójta petycją - o uwzględnienie budowy chodnika w Swędkowie w najbliższych planach. Odpowiedź jest mocno niezobowiązująca. 


— Dostaliśmy obietnicę, że jeżeli nie będzie brakowało pieniędzy to budowa chodnika zostanie uwzględniona w przyszłym planie inwestycyjnym — mówi wójt. — Oczywiście na tym jednym piśmie nie poprzestaniemy. Cały czas będę trzymał rękę na pulsie, żeby nie przegapić możliwości zrealizowania tego zadania. Jeżeli zajdzie taka potrzeba, będziemy mogli, jako gmina, sfinansować część kosztów związanych z budową chodnika.
gog

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama