Reklama



Młodzi aktorzy 
nie boją się trudnych tematów

16/11/2012 14:39



Wieczór refleksji i zadumy przeżyli mieszkańcy Jegłownika, dzięki młodym miłośnikom teatru. Montaż słowno-muzyczny w wykonaniu grupy teatralnej „Co nam w duszy gra” poświęcony był tematowi trudnemu, bo życiu i odchodzeniu. Dzieci poradziły sobie z nim znakomicie.



„Życie człowieka jest ciągłą gonitwą za czymś nieuchwytnym, nieokreślonym i najgorsze jest to, że kiedy zdaje nam się, że wreszcie dobiegamy do celu, ktoś przecina nić naszego życia i pora odejść… ” — tak o sensie przedstawienia mówią członkowie grupy „Co nam w duszy gra”. Przedstawienie, które zaprezentowali w kościele parafialnym w Jegłowniku znakomicie wpisało się więc w tematykę jesiennej zadumy. 

Sporo pracy przed nimi
Koło teatralne działa już od kilku lat. W tej chwili grupa liczy około 20 osób. Wspólnie przygotowują dla mieszkańców Jegłownika następną atrakcję.

— W tej chwili pracujemy nad bajką „Czerwony kapturek”. Dzieci uczą się swoich ról, tworzymy scenografię do przedstawienia — mówi Katarzyna Dziura, opiekunka koła. — Ostatni występ spodobał się mieszkańcom. Sprawiło to dzieciom dużą satysfakcję i dało motywację do dalszej pracy.


Grupa całkiem sporo robi dla lokalnej społeczności. W ubiegłym roku wystawiła jasełka, zorganizowała kiermasz świąteczny. Podobne plany mają i na ten rok. Przed świętami czeka ich więc sporo pracy. To jednak nie zniechęca dzieci.

— Czy trudno namówić dzieci do działania w grupie teatralnej? Mogę powiedzieć, że wręcz przeciwnie. Czasami mam problemy z wygonieniem ich z prób, bo te mogłyby przeciągnąć się w nieskończoność — mówi Dorota Fiedor, opiekunka koła — Tak na poważnie. To dzieci bardzo lubią te nasze spotkania, strasznie emocjonują się tym co robimy, rozmawiają o tym również między sobą, np. o tym jak stworzyć scenografię. Oczywiście w wielu wypadkach konieczna jest nasza pomoc, ale inwencja dzieci jest duża. Dużo wypływa od nich. Nie ukrywam, że sprawia mi to podwójną satysfakcję. Kocham swoją pracę i jest mi niezwykle miło, gdy widzę, że sprawia ona przyjemność również dzieciom.


W przyszłym tygodniu młodzi aktorzy odwiedzą Teatr im. Aleksandra Sewruka w Elblągu. Wezmą udział w warsztatach, w trakcie których dowiedzą się więcej na temat samego teatru i doświadczeń starszych kolegów.

— Nie zawsze jest łatwo, bo nasz entuzjazm czasami przygasa z powodu braku funduszy. Staramy się i z tym jakoś sobie poradzić, ale nie ukrywam, że pomoc by się przydała — dodaje pani Dorota. — Każdy taki wyjazd to dla nas spore obciążanie finansowe. Trzeba załatwić autokar, zapłacić za przejazd, bilety do teatru, czy udział w warsztatach. To jednak jest ważne dla naszych dzieci, dlatego robimy wszystko aby choć od czasu do czasu zapewnić im takie atrakcje.
naj

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama