Reklama

Napisali do nas: Byłem na beatyfikacji Jana Pawła II

07/05/2011 10:26

Beatyfikacja Sługi Bożego, wielkiego Polaka, który wpłynął na losy świata- Jana Pawła II to wielka uroczystość religijna. Odbyła się ona w Niedzielę Miłosierdzia Bożego (1.05) na Placu św. Piotra w Rzymie. Wierni, aby dostać się na Plac ustawiali się w kolejkę już dzień wcześniej, czemu wcale nie sprzyjała pogoda. Stale kropił deszcz i zanosiło się na chłodną noc.

- Muszę tu być. Jest to historyczna chwila. Nasz Papież, Papież Polak, zostanie wyniesiony do godności błogosławionego. Nic nie przeszkodzi mi w tym, żeby spędzić noc na placu, ani deszcz, ani chłód, a nawet straż miejska. Czuję, że wszystko będzie w porządku, Papież będzie nad nami czuwał! - powiedział pielgrzym z Polski.

Pierwszego Maja około godziny 5.30 Plac św. Piotra jest zapełniony, główna ulica prowadząca do Watykanu - Via Conciliazione podobnie. Okolice Wszystkich Bazylik Większych, Forum Romanum i wszystkich pozostałych miejsc przy, których stały telebimy są zapełnione pielgrzymami. Wszędzie dookoła widać było polskie biało-czerwone i papieskie biało-żółte flagi. Prawie 1,5 miliona ludzi, chcących podziękować Janowi Pawłowi II za Jego życie, 27 letni pontyfikat i wszystko co zrobił, aby świat był lepszy. Wśród nich według szacowań ok. 80 tys. Polaków, jednak na pierwszy rzut oka widać było, że jest ich zdecydowanie więcej. W powietrzu czuć było atmosferę spokoju, modlitwy.

Kilka minut po godzinie 10, z niewielkim opóźnieniem rozpoczęła się msza święta, której przewodniczył obecny biskup Rzymu, Papież Benedykt XVI. Warto dodać, że była to pierwsza beatyfikacja, której dokonał Benedykt XVI. Do tej pory beatyfikacji dokonywali papiescy wysłannicy- legaci. W momencie rozpoczęcia części beatyfikacyjnej zza deszczowych chmur wyszło słońce i ucichł wiatr. Po odsłonięciu portretu błogosławionego Jana Pawła II, przymocowanego do balkonu Bazyliki, wszyscy zgromadzeni zaczęli bić brawa, dodatkowo w tle słychać było Barkę, śpiewaną przez licznie zgromadzonych Polaków, krzyki „Santo Subito” czyli święty natychmiast, niektórzy płakali, jeszcze inni wznosili modlitwy dziękczynne.

Obok ołtarza wystawiono do adoracji relikwie Papieża w specjalnym srebrnym relikwiarzu. W uroczystościach uczestniczyli nie tylko duchowni, na specjalne zaproszenia przybyły także głowy państw. Polskę reprezentował prezydent Bronisław Komorowski oraz byli prezydenci Aleksander Kwaśniewski i Lech Wałęsa. Po mszy świętej dostojnicy Kościoła katolickiego na czele z Papieżem, duchowni oraz politycy weszli do Bazyliki św. Piotra, aby oddać hołd relikwiom. Trumna z ciałem Polaka wystawiona była podobnie jak przed pogrzebem, tuż przed konfesją św. Piotra, na katafalku. Trumny strzegło czterech gwardzistów szwajcarskich i kilkunastu watykańskich ochroniarzy. Jeszcze w dniu beatyfikacji, po mszy wierni mogli oddać pokłon relikwiom. Aby to uczynić trzeba było ustawić się w co najmniej kilkugodzinnej kolejce.

Po uroczystościach grupa pielgrzymów z Ostródy, zgromadzona przy pizzerii Vulcano na Via Bordopio- jednej z bocznych ulic prowadzących do Watykanu dała wielkie świadectwo swojej wiary i patriotyzmu. Ponad 40 osób z flagami i śpiewnikami dziękowało Bogu za beatyfikację Ojca Świętego poprzez śpiew i taniec. Grupa składała się głównie z osób starszych, ale nie zabrakło również młodzieży. Przy tej stosunkowo niewielkiej grupie, ale jakże głośnej i wesołej zatrzymywało się bardzo wielu ludzi, głównie Polacy, którzy włączali się w śpiew. Wielu księży, biskupów, zakonnic świetnie bawiło się razem z innymi. Pomysłodawcą tej żywej manifestacji wiary był salezjanin ks. Thomas Zielonka, na co dzień pracujący z młodzieżą w Ostródzie. „Zabawie” ochoczo przyglądała się telewizja „Rai Uno”, prasa i radio watykańskie.

- Przyjechaliśmy pod szyldem Salezjanów z Ostródy, jednak, w grupie są także przedstawiciele Tolkmicka, Opola i Sochaczewa. Cieszymy się, że mogliśmy być na beatyfikacji Jana Pawła. Jest to wielkie święto, chyba dla każdego człowieka na Ziemi. Poprzez śpiew oddajemy naszemu nowemu błogosławionemu pokłon. W końcu kto śpiewa, ten się dwa razy modli. Mamy nadzieję, że nasz Papież usłyszy nasze głosy z Domu Ojca. Za chwilę, ustawimy się w kolejce do Bazyliki, aby także tam, przy świętych relikwiach w ciszy pomodlić się, natomiast, w kolejce na pewno będziemy śpiewać i mamy nadzieję, że jak najwięcej osób się do nas przyłączy- powiedziała Daria Rodziewicz z Salezjańskiego Liceum im. Dominika Savio z Ostródy.

2 Maja również o godzinie 10 watykański sekretarz stanu kardynał Tarcisio Bertone odprawił mszę dziękczynną za beatyfikacje Sługi Bożego. W trakcie swojego dość długiego kazania powiedział „Dziękujemy Panu za to, że dał nam takiego świętego, jak on”. Tego dnia także od godziny 14.00 można było pomodlić się przy trumnie z Janem Pawłem II. Tego dnia kilkunastu młodych pielgrzymów z Ostródy stanęło w kolejce, gdzie jak zapowiadali dzień wcześniej zaczęli śpiewać, piosenki, które tak bardzo uwielbił polski Papież. Kiedy dotarli Oni na Plac, kilkutysięczny tłum w wielu językach śpiewał razem z nimi, oddają cześć i uwielbienie Bogu za dar beatyfikacji.

- To jest coś wspaniałego, tyle ludzi śpiewa razem z nami, nikogo spośród nich nie znaliśmy. Prawie cała kolejka śpiewała i poruszała się w rytm piosenek. Słyszeliśmy nawet „Barkę” po kolumbijsku - dodaje Daria Rodziewicz z Ostródy.

O godzinie 17.30 zamknięto bazylikę dla zwiedzających. Około godziny później trumnę z błogosławionym Ojcem Świętym przeniesiono do nowego grobu przy ołtarzu św. Sebastiana.

Michał Gzowski, uczestnik ostródzkiej pielgrzymki


[gallery=4]14308[/gallery]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama