Piątek trzynastego okazał się pechowym dniem dla wielu mieszkańców nadzalewowych terenów. Stało się tak za sprawą silnego wiatru północno-wschodniego, który przepychając ogromne masy wody spowodowały podtopienie wielu siedlisk leżących tuż nad Zalewem Wiślanym.
Ucierpiały najbardziej te, położone przy samej linii brzegowej. Ale nie tylko! W wielu miejscach woda wdarła się znacznie dalej czyniąc spore spustoszenie w obejściach. W Suchaczu, dzięki wysiłkowi strażaków wspieranych dzielnie przez mieszkańców wsi, udało się chociaż w niewielkim stopniu uchronić domy. Zapory z worków z piaskiem budowano głównie w pobliży wejść i okienek piwnicznych.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!