Zaalarmował straż pożarną o pożarze w mieszkaniu przy ul. Mickiewicza w Elblągu. Na miejsce do walki z ogniem wysłano trzy zastępy straży pożarnej. Okazało się, że to był głupi żart. 34-letni mężczyzna spędzi za to 10 miesięcy w więzieniu. Ale sąd orzekł jeszcze jedną karę dla niego.
Bezmyślne, fałszywe alarmy są niezwykle niebezpieczne. Ich skutkiem może być m.in. późniejsze dotarcie strażaków do ludzi naprawdę potrzebujących pomocy. Niestety, wciąż zdarzają się przypadki nieodpowiedzialnego zachowania i alarmowania o zdarzeniach, które nie miały miejsca.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!