Reklama

Niesamowite ostatnie minuty. Start Elbląg - Vistal Gdynia 28:28

26/02/2014 10:12

Piłkarki ręczne Startu Elbląg zremisowały dzisiaj z Vistalem Gdynia 28:28. Na trzy minuty przed końcem przegrywały czterema bramkami, ale poderwały się jeszcze do walki i ten zryw dał im jeden punkt.

Start Elbląg - Vistal Gdynia 28:28 (16:14)
START: Kędzierska, Frodyma - Sądej 1, Waga 3, Cekała 1, Wolska 4, Janaczek 5, Jędrzejczyk, Szymańska 5, Aleksandrowicz 4, Klonowska, Karwecka, Jałoszewska, Zoria, Grzyb 2, Koniuszaniec 3. Kary: 6 min
Najwięcej dla Vistalu: Kalska 7, Matyka 5, Janiszewska, Kulwińska 4. Kary: 6 min

Start musiał radzić sobie bez bramkarki Ewy Sielickiej, której zabrakło z powodu kontuzji. Do składu wróciła za to po dłuższej nieobecności Ewelina Kędzierska. Ze swojego powrotu 23-letnia bramkarka może być zadowolona.

Elblążanki prowadziły z Vistalem od początku meczu i aż do 50 minuty. Od pierwszych minut reprezentacyjna rozgrywająca Iwona Niedźwiedź była pilnowana przez koleżankę z kadry Kingę Grzyb. Skrzydłowa Startu wywiązywała się ze swoich obowiązków na tyle dobrze, że Niedźwiedź w pierwszej połowie zdobyła dla Vistalu tylko jedną bramkę! Nie lepiej ze skutecznością doświadczonej zawodniczki było w drugiej połowie. Trener gospodyń Antoni Parecki umiejętnie "żonglował" składem, wprowadzając do gry już w pierwszej połowie Edytę Szymańską i Valerię Zorię.

Sensacja, jaką byłoby zwycięstwo Startu, który ostatnio spisywał się poniżej oczekiwań, z czwartą drużyną poprzedniego sezonu długo wisiała w powietrzu. W drugiej połowie elblążanki dwukrotnie prowadziły już czterema bramkami (22:18 w 39. min, 23:19 w 43. min). Zdobywały bramki, nawet kiedy grały w osłabieniu. Ale w ostatnim kwadransie w dobrze działającej elbląskiej maszynie w ataku coś się zacięło. Gospodynie zaczęły niedokładnie podawać, gubić piłkę w ataku i pudłować. Przez 12 minut nie potrafiły rzucić bramki i ich przewaga zaczęła topnieć w oczach.

W 49. min Karolina Kalska trafiła z lewego skrzydła do elbląskiej bramki i na tablicy wyników pojawił się remis 24:24. Gdynianki poszły za ciosem. Na trzy minuty przed końcem spotkania prowadziły 28:24. Chyba nikt z kibiców Startu nie liczył, że elbląskim szczypiornistkom coś uda się w tym spotkaniu ugrać. A jednak. Kolejno gdyńską bramkarkę pokonały Katarzyna Koniuszaniec, Wioleta Janaczek (wyróżniająca się w tym meczu), Edyta Szymańska i na koniec Katarzyna Cekała. Na 0,7 sekundy przed końcem Vistal miał jeszcze rzut wolny - nie zdążył go wykonać, ale sędziowie pozwolili jeszcze na oddanie rzutu po czasie - Joanna Kozłowska rzuciła prosto w elbląski mur.

Tak relacjonowaliśmy ten mecz na żywo[live]205[/live]

[gallery=4]55139[/gallery]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama