Taksówkarz z Elbląga będzie się tłumaczył przed sądem z kradzieży z włamaniem, która polegała na tym, że zapłacił kartą bankomatową klienta. Kierowca tłumaczył się, że pijany pasażer nie zapłacił mu za kurs. Pasażer także stanie przed sądem.
Do zdarzenia doszło pod koniec stycznia. Do patrolujących miasto policjantów prewencji zgłosił się taksówkarz, z prośbą o interwencję wobec nietrzeźwego klienta, który nie był w stanie uiścić opłaty za usługę. Jak ustalili funkcjonariusze, kurs rozpoczął się w Elblągu, a punkt docelowy znajdował się we Fromborku. Pod wskazanym adresem taksówkarz próbował uzyskać pomoc od domowników, jednak nikogo tam nie zastał. Dodatkowo klient był na tyle pijany, że nie można było się z nim porozumieć. W związku z tym kierujący poszukał pomocy w Braniewie, gdzie napotkał patrol policji. Funkcjonariusze postanowili doprowadzić 42-letniego mieszkańca Fromborka do braniewskiej komendy celem wytrzeźwienia. Natomiast pokrzywdzonemu polecili stawić się do komendy, aby złożył zawiadomienie o popełnionym na jego szkodę wykroczeniu polegającym na szalbierstwie.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!