W pamięci dawnych elblążan utrwalił się fakt, iż na dzisiejszej dzielnicy Zawada, dawnej Kolonii Pangritza, oprócz robotników fabrycznych mieszkali również chłopi. To oni, oprócz uprawy ziemi leżącej na peryferiach miasta, trzymali w swoim miejscu zamieszkania także trzodę chlewną, krowy, konie, króliki i wszelkie ptactwo domowe. Chłopów można było także spotkać w centrum Elbląga.
Chłopi mieszkali także w centrum Elbląga, między innymi przy ul. Nowowiejskiej, Traugutta, Nizinnej i na Wyspie Spichrzów. Jednym z nich był Artur Friedrich, który pochodził z chłopskiej rodziny zasiedziałej od wieków przy dawnej Grubenhagen 25, czyli dzisiejszej ul. Grochowskiej, okalającej Wyspę Spichrzów od północy. Dawniej z lotu ptaka ulica ta przypominała wiele wsi leżących na Żuławach, rozciągniętych wzdłuż grobli, wałów nadrzecznych, czy kanałów odpływowych. Otynkowany i pomalowany na biało, z ozdobnymi okiennicami dom mieszkalny oraz zabudowania gospodarcze (stajnia, obora, szopa na drewno i remiza na pojazdy) Artura Friedricha stały pośrodku przebiegu wybrukowanej „kocimi łbami” ul. Grochowskiej. Jego sąsiadami były także gospodarskie rodziny Johannesa Lange i Johanna Gosa. Dom mieszkalny A. Friedricha, jak widać na zdjęciu, był ogrodzony sztachetami, a na jego zaplecze prowadziła szeroka brama wjazdowa. [piano]Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!