Reklama

Ojciec oskarżony o gwałt na dwuletniej córce. Jest wyrok. Skazany na pięć lat więzienia

29/04/2015 12:40

Przed Sądem Okręgowym w Elblągu ruszył w środę (29.04) proces Piotra G., oskarżonego o gwałt na dwuletniej córce. Dzisiaj zapadł także wyrok. Sąd skazał mężczyznę na pięć lat więzienia. Żona oskarżonego, która zeznawała dzisiaj jako świadek mówi twardo. — Nie chcę mieć z nim nic wspólnego.

O tej bulwersującej sprawie media lokalne i ogólnopolskie informowały w lipcu 2014 r. Do szpitala w Olsztynie przyjęta została wtedy dwuletnia dziewczynka, której obrażenia ciała wskazywały na to, że była molestowana seksualnie. Pierwsze badania potwierdziły, że maleńka Nikola została zgwałcona. W tej sprawie policja zatrzymała wówczas 35-letniego Piotra G., ojca dziecka.

Mężczyźnie postawiono zarzut zgwałcenia i znęcania się nad członkami rodziny. Na wniosek prokuratury został on osadzony w areszcie. Postępowanie zakończyło się w lutym br. skierowaniem do Sądu Okręgowego w Elblągu aktu oskarżenia.

W środę ruszył proces w tej sprawie. Na sali sądowej obecna była matka skrzywdzonego dziecka, powołana jako świadek. Jak mówi, feralnego 29 lipca 2014 r. nie zauważyła nic niepokojącego w zachowaniu męża. Tragedia rozpoczęła się późnym wieczorem. Ok. godz. 21 Nikola, która w tym czasie spała już w swoim łóżeczku zaczęła głośno płakać. Kiedy kobieta weszła do pokoju, zobaczyła, że córka jest zakrwawiona. Obok łóżeczka siedział ojciec.
— Jak weszłam było już po wszystkim. Byłam w szoku, całkowicie roztrzęsiona. Przyjechało pogotowie, które potem wezwało policję. Nikola została zabrana do szpitala. Tam miała wykonaną operację. Córka leżała na oddziale pięć dni. Teraz już wszystko z nią w porządku — opowiadała kobieta dziennikarzom.

Nikola wraz z dwójką rodzeństwa w wieku 7 i 8 lat pozostaje nadal przy matce. Rodzina jest pod opieką psychologa. Matka dziewczynki mówi, że Piotr G. próbował się z nią skontaktować z aresztu. Słał listy. Czy przepraszał za to co zrobił?
— Pisał, że przeprasza, ale ja nie czytam tych listów. Nie wierzę mu i nie chcę mieć z tym człowiekiem nic więcej do czynienia — mówi kobieta.

Dziś adwokat oskarżonego nie chciał wskazać, czy Piotr G. przyznał się do zgwałcenia córki. Oskarżony był już wcześniej karany, m.in. za oszustwa. W rodzinie G. często dochodziło także do interwencji policji. Mężczyzna źle traktował swoich bliskich. Nadużywał alkoholu, był agresywny i uzależniony od hazardu, miał założoną "niebieską kartę". Trzy lata temu do policji trafiła również sprawa molestowania przez Piotra G. szesnastoletniej krewnej. Jednak w prokuraturze, dziewczyna wycofała swoje zeznania.

Dziś, podczas pierwszej rozprawy sędzia prowadzący Rafał Matysiak zadecydował o całkowitym wyłączeniu jawności tego procesu. Dzisiaj zapadł także wyrok. Mężczyzna został skazany na pięć lat więzienia.
as

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama