Porywająca muzyka Pucciniego zabierze nas w świat paryskiej cyganerii epoki Balzaka Widzowie będą mogli wzruszać się losami nieszczęśliwej miłości hafciarki Mimi i poety Rodolfa, ubogich mieszkańców XIX-wiecznego Paryża, których postaci wykreują młodzi i bardzo obiecujący artyści. „Cyganeria” prosto z The Metropolitan Opera w Nowym Jorku już w sobotę, 5 kwietnia o godzinie 18.45 w Kinie Światowid.
Byli biedni, ale szukali szczęścia w drobnych przyjemnościach i zabawie; nie mieli pieniędzy, ale żyli sztuką i miłością… paryska bohema, poeci, malarze, muzycy. „Cyganeria” to jeden z tych operowych klejnotów, który od dnia premiery zachwyca obyczajowym realizmem, muzyczną subtelnością, poruszającą, pozornie nieefektowną, dramaturgią. Arcydzieło Pucciniego rozgrywa się w statycznych obrazach, brak tu oszalałych zwrotów akcji, ale wszystko logicznie i emocjonalnie z siebie wynika: Mimi, piękna gryzetka, musi umrzeć w ramionach czułego Rodolfa, nie ma na to rady, wiemy to od pierwszej sceny. I od pierwszej sceny chcemy, żeby było inaczej. Dlatego łzy w finale są zawsze te same.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!