Reklama

Pasaż na Hetmańskiej pustoszeje.Banki zamiast sklepów

08/04/2013 15:44

Pasaż handlowy przy ulicy Hetmańskiej, do niedawna był miejscem, w którym elblążanie chętnie robili zakupy. Teraz większość lokali zajmują tu banki. Pozostałe świecą pustką. Jak twierdzą agenci nieruchomości, klientów ze śródmieścia, wystraszyły roboty drogowe.



Jeszcze dwa, trzy lata temu pasaż handlowy był miejscem, w którym elblążanie robili zakupy. Funkcjonowało tam kilkanaście sklepów odzieżowych i obuwniczych. Teraz zostało ich w tym miejscu kilka. Działalność usługową w tym miejscu praktycznie w całości zastąpiły banki. Sporo lokali nadal czeka na dzierżawców.



Brak konkurencji, brak klientów

Część elblążan jeszcze na pasaż zagląda, ale sklepów ubywa tu z dnia na dzień. Mniejsza konkurencja, dla tych co pozostali oznacza jednak, że i mniej w tym miejscu pojawiać się będzie klientów. Jeszcze całkiem niedawno było tu zupełnie inaczej.

— Kiedyś ulice Hetmańska i 1 Maja, to były najlepsze lokalizacje. Troszkę później dołączyła do nich i Nitschmana — mówi Jerzy Budrewicz z biura nieruchomości Centrum — Tu za dzierżawę lokali usługowych płaciło się najwięcej. Teraz rzeczywiście praktycznie całą działalność w śródmieściu przejęły banki. 



Roboty drogowe odstraszyły klientów?

Co sprawiło, że miejsce kiedyś uznawane za najdogodniejsze na prowadzenie działalności handlowej, teraz tak opustoszało?

— Myślę, że problemem nie są wysokie oczekiwania właścicieli tych nieruchomości czy wysokie ceny dzierżawy. Te oczywiście są droższe teraz niż kilka lat temu, ale nadal nie są wysokie. Duży wpływ na obecną sytuację mają prace drogowe, prowadzone w tym miejscu. Te oczywiście są konieczne. Jednak w tej chwili, bardzo trudno przetrwać tu jakimkolwiek sklepom. Ich właścicieli po prostu nie stać na dwa, trzy lata pod kreską, więc uciekają stąd — twierdzi Budrewicz. 


Część klienteli pasażowi odebrały również duże centra handlowe. Choć teraz, ze względu na rozbudowę CH Ogrody, ich oferta jest bardzo okrojona. Elblążanom pozostają więc zakupy w hali Elzamu czy gildii przy ul. Płk. Dąbka. To, jak na miasto tej wielkości, dosyć niewielka oferta. 
— Tak naprawdę trudno teraz kupić cokolwiek bez konieczności objechania całego miasta — mówi pani Danuta Maculewicz, mieszkanka Elbląga. — Nie ma bowiem jednego miejsca, w którym działałoby więcej sklepów. Kiedyś takim miejscem było śródmieście, ulica 1 Maja. Teraz wieje tam pustką. Musimy chyba jeszcze trochę poczekać na prawdziwe centrum handlowe. 

— Śródmieściu, nawet po zakończeniu robót drogowych, na pewno ciężko będzie odzyskać klientów — dodaje Budrewicz.
naj

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama