Minął tydzień od momentu, kiedy w Parku Kajki, niedaleko formy przestrzennej Jerzego Lengiewicza, w ramach pierwszego etapu „Przebudzenia”, pojawił się „teleskop” Łukasza Jastrubczaka. W zasadzie fakt, że znalazł się w tym, a nie w innym miejscu Elbląga, zawdzięcza właśnie „antenie nasłuchowej wrogiego wywiadu” – jak żartobliwie od momentu pojawienia się w 1965r. ochrzczona została przez elblążan rzeźba Lengiewicza (czytamy o tym w przewodniku po formach przestrzennych).
Łukasz Jastrubczak, przeprowadzając rekonesans w Elblągu, poszukiwał takiego miejsca, w którym „teleskop” miałby szansę podjąć dialog z przemyślaną wcześniej przez niego fabułą filmu, nawiązującą do gatunku klasycznego amerykańskiego science-fiction z lat 50-tych. „Antena nasłuchowa” Lengiewicza ostatecznie najlepiej się do tego nadawała. Ponadto, „teleskop” również miał wpisać się w tkankę miejską miasta, przynajmniej na jakiś czas (może tydzień, dwa, miesiąc?), odwołując się formą także do pozostałych, rozsianych po całym Elblągu, metalowych realizacji, powstałych podczas słynnych Biennale Form Przestrzennych.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!