35-latek z podpasłęckiej miejscowości, będąc pijanym, zabrał samochód kolegi i ruszył w drogę. Po przejechaniu około 50 metrów uderzył w drzewo. Miał szczęście, bo nic mu się nie stało, ale czeka go proces.
Zdarzenie miało miejsce w sobotę (21.02) około 4 nad ranem w jednej z podpasłęckich miejscowości. 35-letni Artur Z. będący w gościnie u swojego 56-letniego kolegi postanowił przejechać się jego samochodem. Mężczyźni pili wcześniej alkohol.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!