Reklama

Po pożarze na Malborskiej. Policja ustala przyczynę, mieszkańcy chwalą mundurowych za akcję [zdjęcia]

18/05/2017 10:59

Elbląska policja będzie wyjaśniała przyczyny pożaru, który w środę wieczorem wybuchł w mieszkaniu na dziewiątym piętrze wieżowca przy ul. Malborskiej. Dwaj lokatorzy z tego mieszkania mówili policjantom, że nie wiedzą, jak doszło do powstania pożaru. Jak informuje policja, obaj byli pijani.

[article]439533[/article]Pożar w wieżowcu przy ul. Malborskiej wybuchł w środę przed godz. 22. Na miejsce wysłano pięć zastępów straży pożarnej, w sumie ponad 20 strażaków. Okazało się, że pożar wybuchł w mieszkaniu na dziewiątym piętrze. Gdy strażacy dotarli na miejsce, ogień wydobywał się przez okno na zewnątrz budynku. Na miejsce wysłano również pogotowie i policję. Mieszkańcy sami opuścili wieżowiec, części z nich w ewakuacji pomogli strażacy.

Na szczęście nikt nie odniósł żadnych obrażeń. Strażacy szybko opanowali sytuację. Straty nie są jeszcze oszacowane.

W mieszkaniu, w którym wybuchł pożar, znajdowali się dwaj bracia: 39 i 49-letni. Mieli mówić policjantom, że nie wiedzą, jak doszło do pożaru. Jeden z nich poczuł swąd spalenizny i gdy wszedł do drugiego pokoju, to zobaczył palący się dywan. Razem z bratem uciekli z mieszkania.
— Obaj przyznali, że przed zajściem spożywali alkohol, co potwierdziły także badania. Starszy z braci miał 1,6 promila alkoholu w organizmie, młodszy - 1,1 promila — mówi podkom. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Elblągu. — Obaj bracia noc spędzili w policyjnej izbie zatrzymań — dodaje.

Przyczyna pożaru nie jest znana. Zostanie ustalona w trakcie policyjnego dochodzenia.

Strażaków i policjantów chwalą mieszkańcy.
— Panowie strażacy udostępnili wozy, by można było z dziećmi usiąść. Policja też sprawdzała mieszkania czy nic nie zagraża naszemu bezpieczeństwu. Doskonałe zachowanie służb mundurowych — napisała jedna z internautek na naszym serwisie internetowym www.dziennikelblaski.pl. — Wielkie podziękowanie za pomoc osobom starszym, które musiały dostać się na najwyższe piętra, a winda była wyłączona. Służby pomagały. Szacunek i wielkie podziękowania.

Starszy kapitan Przemysław Siagło, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej PSP w Elblągu, przyznaje, że był to jeden z najtrudniejszych pożarów, z jakim walczyli w tym roku elbląscy strażacy.
— Walka z ogniem na takich wysokościach naprawdę nie należy do łatwych. Szybko opanowaliśmy sytuację i nikomu nic się nie stało — podsumowuje.
AKT
[gallery=4]97706[/gallery]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama