Reklama

Porzuciła dziecko w trzcinach na plaży. Trwa drugi proces Katarzyny W.

07/02/2019 11:12

W 2017 roku braniewski sąd skazał Katarzynę W. za nieumyślne spowodowanie śmierci swojego nowo narodzonego dziecka na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata. Sąd Okręgowy w Elblągu uznał jednak, że jest szereg dowodów wskazujących na to, że mogła dopuścić się "zbrodni zabójstwa". Drugi proces kobiety ruszył we wrześniu 2018 roku. W czwartek (7.02) w sprawie wypowiadali się biegli medycyny sądowej, którzy badali m.in. przyczynę śmierci noworodka.

Katarzyna W. w październiku 2015 roku porzuciła ciało swojej martwej córki na plaży w Starej Pasłęce. Dwa lata później za nieumyślne spowodowanie śmierci dziecka została skazana przez braniewski sąd na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata. Od tego wyroku odwołał się Norbert G., jej były partner, ojciec dziecka. Nie zgadzał się on ze stanowiskiem, że Katarzyna W. nie działała z zamiarem bezpośrednim lub ewentualnym pozbawienia życia swojej córeczki, a wymierzona jej kara jest rażąco łagodna. We wniosku zażądał dla byłej partnerki surowszej kary, chce też od niej zadośćuczynienia pieniężnego za doznane z tytułu śmierci dziecka krzywdy psychiczne i przeżyty stres.

W marcu 2018r. odwołanie w tej sprawie rozpatrywał Sąd Okręgowy w Elblągu, który ostatecznie uchylił wyrok braniewskiego sądu. Druga rozprawa Katarzyny W. ruszyła we wrześniu 2018 roku. Kobieta nadal przyznaje się do tego, że nie udzieliła i nie wezwała pomocy do swego nowo narodzonego dziecka, ale twierdzi, że nie chciała pozbawić go życia. Biegli powołani do pierwszej sprawy wskazali, że córka Katarzyny i Norberta urodziła się żywa, jednak w stanie zamartwicy okołoporodowej spowodowanej przedwczesnym odklejeniem się łożyska, była też niedotleniona i żyła maksymalnie kilkanaście minut. W końcu zmarła w wyniku uduszenia. Matka w tym czasie nie udzieliła jej żadnej pomocy. W czwartek (7.02) w sprawie wypowiadali się ci sami biegli z zakresu medycyny sądowej i lekarz położnik, którzy w poprzednim procesie sporządzili trzy opinie sądowo-lekarskie, które miały na celu wyjaśnić przyczyny zgonu dziecka.

— W całości te opinię podtrzymujemy. Nie mamy nic do dodania i uważamy, że wszystkie są wyczerpujące, a zwłaszcza trzecia, która była opinią zespołową — mówił w czwartek Zbigniew Jankowski, specjalista medycyny sądowej.

Biegli rozpatrywali także dwa dodatkowe czynniki, które mogły przyczynić się do śmierci dziecka Katarzyny W.: wychłodzenie ciała oraz uduszenie gwałtowne, bo kobieta po porodzie nakryła noworodka kołdrą i docisnęła ją do jego głowy, a potem zawinęła dziecko w bluzę i zapakowała w reklamówkę, którą porzuciła w trzcinach, na plaży w Starej Pasłęce.

Jednak jak wskazywali biegli uduszenie mogło, ale nie musiało być drugim czynnikiem prowadzącym do zgonu noworodka. I wskazują jako bezpośrednią przyczynę śmierci dziecka niedotlenienie.

W sprawie sąd wyznaczył kolejne terminy.
as

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama