26-letni mężczyzna, który próbował „driftu” na jednym ze skrzyżowań ściągnął na siebie uwagę policjantów. Gdy ci postanowili sprawdzić jego trzeźwość ten, zaczął powoływać się na liczne znajomości w policji. W konsekwencji sam trafił na komendę.
Badanie niedoszłego driftera urządzeniem typu alko blow wskazało zawartość alkoholu w organizmie. Cała reszta jego tłumaczeń u niejednej osoby wywołałaby uśmiech na twarzy.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!