Reklama

Przekop Mierzei: przekazano plac budowy [ZDJĘCIA]

18/10/2019 12:26

Dziś, 18 października, Urząd Morski w Gdyni przekazał konsorcjum firm N.V. Besix SA, NDI S.A. i NDI Sp.z o.o. teren, na którym prowadzone będą prace w ramach pierwszego etapu budowy drogi wodnej łączącej Zalew Wiślany z Zatoką Gdańską. Na miejscu nie zabrakło także protestujących.

Jak informuje Urząd Morski w Gdyni wykonawca obecnie pracuje nad harmonogramem prac budowlanych i dokumentami kontraktowymi wymaganymi przed rozpoczęciem robót. Teren prac zostanie zabezpieczony, z zachowaniem ciągłości komunikacji drogowej.

„Budowa drogi wodnej łączącej Zalew Wiślany z Zatoką Gdańską część I” obejmuje realizację następujących zadań:
- budowę portu osłonowego od strony Zatoki Gdańskiej,
- budowę kanału żeglugowego ze śluzą i konstrukcją zamknięć wraz ze stanowiskami oczekiwania od strony Zatoki Gdańskiej i Zalewu Wiślanego oraz oznakowaniem nawigacyjnym, budynkami technicznymi (wraz z instalacjami), parkingami, punktem widokowym, nowym układem drogowym z dwoma ruchomymi stalowymi mostami o pionowej osi obrotu, które umożliwiać będą przejazd nad kanałem przed śluzą i za śluzą, sieci elektroenergetycznych, teletechnicznych, sieci wodociągowych i kanalizacyjnych, ujęcia wody podziemnej,
- budowę sztucznej wyspy zlokalizowanej na Zalewie Wiślanym
Wykonawca ma 32 miesiące na zrealizowani tego etapu.

Dziś, podczas przekazywania placu budowy, nie zabrakło również protestujących, między innymi z obozu dla Mierzei Wiślanej. - Ta inwestycja jest nielegalna, niezgodna z prawem polskim i unijnym, bezprawnie powstaje na terenie chronionym Natura 2000 i cały czas nie rozwiano wątpliwości, nie podano ani jednego racjonalnego argumentu który uzasadniałby budowę tego kanału poza argumentami populistycznymi – mówi Joanna Brzezińska z obozu dla Mierzei Wiślanej. - My jesteśmy za przyrodą, chcemy, żeby zostawiono to miejsce w spokoju, i pozwolono mu się odrodzić i nie kontynuować nielegalnych prac, które kompromitują Polskę na arenie całej Europy, ponieważ po raz kolejny robimy coś, za co będziemy prawdopodobnie ukarani.

[gallery]116744[/gallery]

- Dzisiejsza akcja była symbolem tego, że jesteśmy cały czas, czuwamy, patrzymy na ręce i będziemy obecni na miejscu, kiedy tylko jakieś prace będą planowane- dodaje Joanna Brzezińska.

K

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama