Reklama

Przez dach lała się woda, w wieży dziura po pocisku. Teraz stał się perełką

02/10/2015 18:01

Zakończył się remont barokowego kościółka w Kwitajnach. Jak mówi ksiądz Piotr Miśkowicz, proboszcz parafii, stan świątyni był krytyczny, a teraz udało się odzyskać prawdziwą perłę. Prace rozłożone na cztery lata kosztowały 800 ty. zł.

Kościół pod wezwaniem Chrystusa Króla w Kwitajnach (gmina Pasłęk) powstał w XVIII wieku. Przez dziesiątki lat był nieremontowany i znajdował się w katastrofalnym stanie. Przez dach lała się woda, a w środku wieży była dziura po pocisku artyleryjskim. Kilka lat temu proboszcz parafii Kalnik ksiądz Piotr Miśkowicz postanowił uratować zabytek.
— Remont trwał około czterech lat z przerwami. Świątynia znajdowała się w stanie krytycznym, więc musieliśmy zacząć od podstaw. Odświeżono więc całą zewnętrzną część budowli: od dachu po fundamenty. Nie zawsze było łatwo - spore problemy stanowiło odtworzenie drewnianego gontu wieży budowli, jednak te prace były niezbędne, żeby uratować kościół — wyjaśnia ks. Piotr Miśkowicz.

Cała inwestycja kosztowała ponad 800 tys. zł, a sfinansowały ją Ministerstwo Kultury (669 tys. zł), samorząd Pasłęka (70 tys. zł) oraz parafianie, którzy w sumie dołożyli 100 tys. zł.

Kościół w Kwitajnach odzyskał dawny blask, ale na razie tylko z zewnątrz. Nadal pozostaje sporo do zrobienia.
— Chcemy iść za ciosem i już myślimy o kolejnym etapie prac, a tym byłoby odświeżenie wnętrza — przyznaje proboszcz. — Planujemy nałożyć na witraże szkło ochronne, dzięki czemu w kościele byłoby też trochę cieplej oraz przywrócić posadzkę ceramiczną. Nie wiedzieć czemu ktoś kiedyś zamienił ją na lastryko, które trzeba będzie zerwać. W tej chwili nawet nie wiemy co jest pod spodem. Myślę, że ten remont pochłonąłby kolejne 250 tys. zł.

To spora kwota, ale ksiądz proboszcz przekonuje, że zarówno wcześniejsze, jak i teraz planowane wydatki służą dobremu celowi.
— Ten kościół jest jedyny w swoim rodzaju. Remontując go odzyskaliśmy prawdziwą perłę — wyjaśnia ks. Miśkowicz.

Budowa kościoła, ufundowanego przez Eleonorę von Dönhoff, rozpoczęła się w 1714 r. i zakończyła w 1719 r. Co ważne, kiedyś spotykali się w nim również protestanci, kalwini i luteranie.
— Aż trudno uwierzyć, że kiedyś funkcjonowała tu aż tak ekumeniczna wspólnota. Teraz też mały kościółek w Kwitajnach łączy ludzi. Zauważyłem, że w mszach uczestniczy coraz więcej osób zarówno z Morąga, jak i z Pasłęka. Kwitajny leżą na granicy tych dwóch gmin i teraz przyciągają mieszkańców ich obu — dodaje proboszcz.
naj

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama