Reklama

Psom wstęp wzbroniony! Zieleń Miejska walczy z psimi kupami

18/04/2011 19:51

Znaki zakazujące wprowadzania psów, pojawiły się w części parku Kajki. Zarząd Zieleni Miejskiej chce w ten sposób nauczyć elblążan sprzątania po czworonogach. Zakaz wzbudził prawdziwe oburzenie niektórych właścicieli zwierząt.

Czytelniczka: do parku psom wstęp wzbroniony

Tablice informujące o zakazie wprowadzania psów, całkiem niedawno pojawiły się w mniejszej części parku Kajki. Obsadzona kwiatami i krzewami, ma być miejscem spacerów elblążan. Niestety, przez ostatnie kilka miesięcy, była raczej psią toaletą.

— Rośliny, które znajdowały się w tym miejscu, zostały zniszczone przez psie odchody — mówi Katarzyna Dratwa, pracownica Zarządu Zieleni Miejskiej w Elblągu. — To spowodowało spore straty finansowe. Zapadła więc decyzja, aby postawić w tej części parku znaki zakazu wyprowadzania psów. Do dyspozycji właścicieli psów pozostawiamy nadal dużą część parku, oczywiście za wyjątkiem placu zabaw i miejsc, gdzie nasadzono nowe rośliny. 


Pracownica ZZM przypomina jednocześnie, że po swoich pupilach należy sprzątać w całym parku. 


Jak na razie niewiele osób reaguje na zakaz, a psy jak były, tak są wyprowadzane w całym parku Kajki. Na niektórych elblążanach zakaz wywarł jednak piorunujące wrażenie.


— To chyba ewenement na skalę światową — czytamy w liście oburzonej Czytelniczki. — Rozumiem, że niewidomi nie mogą już spacerować po parku, ponieważ mają ze sobą psa przewodnika. Rozumiem, że wiewiórki i jeże zostaną odstrzelone w parku, bo również go zamieszkują. Podobnie będzie z ptakami.

Nie wszyscy właściciele pasów, w sposób tak dosłowny potraktowali zakaz. 



— Widzę jak zmieniła się ta część parku, już teraz jest tu ładnie, a jak rozkwitną wszystkie rośliny będzie jeszcze piękniej — przyznaje Grażyna Koniuszaniec z Elbląga. — Dlaczego to niszczyć? Sama mam psiaka i przyznaję zdarza mi się go tu wyprowadzać. Jednak zawsze mam przy sobie foliowe woreczki i po prostu po nim sprzątam. Uważam, że to obowiązek każdego właściciela. 



Czas pokaże, czy nowy pomysł ZZM się sprawdzi. Na razie, na pewno cieszy rodziców, którzy w tym miejscu spacerują z dziećmi. 
— Myślę, że to dobry pomysł — mówi pani Joanna z Elbląga, mama dwójki dzieci. — Liczę na to, że spowoduje nie tylko to, że na chodnikach i trawnikach będzie mniej psich odchodów. Zwiększy również bezpieczeństwo w tym miejscu. Właściciel psów bardzo często puszczają psy luzem, bez kagańców. Tak nie powinno być.


— Nie sprzątam po swoim psie, ale staram się wyprowadzać go tak, aby nikomu nie przeszkadzał — mówi pan Mariusz, który na spacer po parku Kajki wybrał się z rodziną i suczką Tajgą. — W parku Kajki bywamy bardzo rzadko. Na przykład gdy odwiedzamy rodzinę w Elblągu, z okazji świąt. Przyznaję, że nie zauważyliśmy znaku zakazu wprowadzania psów. No cóż, dla nas to chyba koniec spaceru. 


Natasza Jatczyńska

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama