Reklama

Puszczony luzem pies rzucił się na sarnę... Nie udało się jej uratować

06/03/2018 16:09

Końcówka zimy to szczególnie trudny okres dla dzikich zwierząt. — Niskie temperatury powietrza w połączeniu z uszczuplonymi zapasami tłuszczu to dla wielu zwierząt najbardziej krytyczny moment w roku — informuje Jan Piotrowski z Nadleśnictwa Elbląg.

[ewydanie=DZEL]— Pod koniec zimy zwierzęta są już dość mocno osłabione, więc wybierając się do lasu, planujmy wycieczki tylko po drogach leśnych i szlakach turystycznych. To miejsca, gdzie zwierzęta są przyzwyczajone do obecności człowieka — apeluje Jan Piotrowski, rzecznik prasowy Nadleśnictwa Elbląg. — Przepłoszone zwierzęta uciekają i przez to tracą sporo energii, którą mogłyby zużytkować choćby na ogrzanie się w mroźną noc lub ucieczkę przed drapieżnikiem.

Leśnicy apelują również, aby podczas spacerów w lesie uważać na psy i nie spuszczać ich ze smyczy (zgodnie z przepisami psa nie wolno puszczać luzem w lesie).
— Pies choćby dla zabawy potrafi przez dłuższą chwilę gonić zwierzynę leśną, co może dla niej skończyć się śmiercią — wyjaśnia Jan Piotrowski. — Zdarza się też, że nasi domowi milusińscy w kontakcie z dziką zwierzyną stają się prawdziwymi drapieżnikami.

Tak stało się w ubiegłym tygodniu w pobliżu siedziby Nadleśnictwa Elbląg.
— Spacerujący ze swoim panem dużych rozmiarów pies rzucił się na żerującą w sadzie sarnę, która nie była w stanie daleko uciec. Obserwujący tę sytuację pracownik nadleśnictwa próbował pomóc uciekającemu zwierzęciu. Niestety, gdy dobiegł na miejsce, było już za późno. Tym razem właściciel psa został znaleziony i ukarany — relacjonuje rzecznik Nadleśnictwa Elbląg.

Leśnicy w trakcie codziennego przebywania w lesie, o tej porze roku zwracają szczególną uwagę na obrzeża lasu, gdzie najczęściej kłusownicy zastawiają wnyki. Choćby w miniony weekend na terenie leśnictwa Żuławy, w rejonie wsi Stankowo, Nowe Kępniewo i Krzewsk, przy współpracy z lokalnymi myśliwymi, znaleźli i zlikwidowali siedem wnyków.
— Tego typu pułapki stanowią zagrożenie nie tylko dla zwierząt, na które są zastawione. Zwierzęta w nich umierają w cierpieniu. Dlatego, gdy znajdziemy w lesie podejrzaną pętlę z drutu, zlikwidujmy ją, żeby nie stanowiła zagrożenia — apeluje Jan Piotrowski.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama