Reklama

Radio Królewiec nadaje

15/01/2016 10:26

W dzisiejszych czasach, które charakteryzuje szybkie tempo życia, radio jako środek masowego komunikowania pozostaje w dalszym ciągu medium, z którym spędzamy najwięcej czasu. A jest to medium stosunkowo młode, gdyż pierwsze programy radiowe dotarły do Elbląga 14 czerwca 1924 roku.

Tylko rok wcześniej nadany został pierwszy, oficjalny program niemieckiej rozgłośni radiowej w Berlinie na tzw. „fali 400”. Do Elbląga sygnał radiowy docierał za pośrednictwem królewieckiej rozgłośni Ostmarken-Rundfunk A.G., zwanej w skrócie „Orag”, uruchomionej 2 stycznia 1924 r. Znajdowała się ona niedaleko Dworca Północnego w Królewcu. Jej początki były bardzo skromne - siedziba w małym baraku, maszt przesyłowy o wysokości 45 m, zasilanie o mocy 0,5 kw.
Rozgłośnia ta była zaliczana w Niemczech do podstawowych stacji radiowych i tym samym prezentowany w niej program był typowy, ale uwzględniający także kwestie regionalne. W późniejszym okresie docierał również do Elbląga sygnał z rozgłośni we Wrocławiu. Dla porównania pierwsza audycja radiowa z rozgłośni Polskiego Towarzystwa Radiotechnicznego w Warszawie została nadana 1 lutego 1925 r. na falach średnich (385). [piano]

Tak więc Elbląg na polu radiowym był o niecały rok szybciej.
W 1929 r. aż 67 procent programu odsłuchiwanej w Elblągu rozgłośni w Królewcu stanowiły programy muzyczne, 23 procent odczyty – programy informacyjne, a 10 procent czasu poświęcano na popularyzację wśród słuchaczy literatury pięknej. Dużym powodzeniem cieszyły się programy muzyczne serwujące dużo muzyki tanecznej, a wśród najmłodszych radiosłuchaczy atrakcyjnie przygotowane słuchowiska dla dzieci. Rozgłośnia królewiecka współpracowała z kilkoma kapelami muzycznymi i orkiestrami, których prezentacje szły na żywo. W 1934 r. nawiązano m.in. współpracę z osiemnastoosobową orkiestrą Ericha Börschela. Zespół ten rozrósł się wkrótce do pięćdziesięciu muzyków i w rozgłośni miał swój czas antenowy w audycji pod tytułem „Dźwięczne błahostki” (Klingende Kleinigkeiten) - nadawany od godziny 14 do 15. Program ten prowadziła znana poetka Charlotte Keyser.

Te rozwijające wyobraźnię audycje stanowiły w programie każdego dnia jedno z najważniejszych wydarzeń. Po początkowej fazie rozwoju i technicznych ulepszeniach „zaczarowana skrzynka”, jak wielu elblążan określało odbiornik radiowy, przestawała powoli być przedmiotem, ze względu na swoją wysoką cenę, dostępnym tylko dla zamożnej grupy osób. Mówią o tym statystyki z tamtych lat: na początku 1926 r. w Elblągu (około 70 tys. mieszkańców) było zarejestrowanych 183 posiadaczy radioodbiorników.

W latach trzydziestych, a zwłaszcza po 1933 r. i przejęciu władzy przez nazistów, radio zaczęło stawać się coraz bardziej powszechnym, wręcz podstawowym środkiem masowego komunikowania. Naziści doceniali w pełni możliwości propagandowego oddziaływania radia na społeczeństwo, więc popierali jego rozwój. Właśnie w tym celu uruchomili w 1933 r. produkcję trzech tanich i stąd popularnych odbiorników radiowych. Najbardziej popularny był tzw. Volksemfänger (odbiornik narodowy) - z uwagi na imię ówczesnego szefa propagandy III Rzeszy - Josepha Goebbelsa, nazywany popularnie „Joseph” (Józef).

Produkcja tych odbiorników dała szybkie efekty i już w 1935 r. w Elblągu było ponad 5 tysięcy aparatów radiowych. Te efekty były odczuwalne również na polu politycznej indoktrynacji elbląskich Niemców. Miejscowa prasa szybko podchwyciła temat i zaczęła zamieszczać regularnie tygodniowe programy radiowe. Wielka dynamika wydarzeń po 1933 r. powodowała, że to właśnie radio stawało się obok prasy jednym z najskuteczniejszych środków oddziaływania na społeczeństwo przez narodowych socjalistów. W latach wojny przywiązywali oni wiele uwagi, by mieć tutaj monopol. Jednocześnie nie tylko elblążanom słuchającym niedozwolonych stacji radiowych (zwłaszcza BBC) groziły surowe kary. W tym czasie, tzn. na przełomie lat trzydziestych i czterdziestych rozgłośnie zwiększyły swoje możliwości nadawania dla radiosłuchaczy. Czas emisji programów radiowych został wydłużony, nierzadko do późnych godzin nocnych.

W Elblągu radioodbiorniki można było nabyć w kilku sklepach, m.in. u: Radio-Eltesler, Radio Schmidt przy ul. Rzeźniczej 1-2, Radio-Spezialhaus przy ul. Giermków 16 – właściciel Gustav Borchert, czy Radiotechnik-Erich Kolmsee przy ul. Wieżowej 15. Ale najbardziej znanym był sklep firmy E. Rabenhorst przy ulicy Kowalskiej 4, prowadzący sprzedaż i serwis naprawczy. W sklepie tym można był również kupi pierzyny i bieliznę.
Jakość odbioru audycji radiowych w Elblągu wydatnie polepszyła się, gdy w latach 1930-1934 pobudowano i oddano do użytku wielki maszt o wysokości 114 m – przekaźnik stacji wzmacniakowej w Lidzbarku Warmińskim i uruchomiono tam rozgłośnię radiową. Polepszył on również jakość odbioru fal radiowych ze słabego nadajnika w Gdańsku. Sygnałem rozpoznawczym Radia Królewiec w Elblągu była melodia „Gdzie zalewu fale…” (Wo das Haffes Wellen…). Mieszkańcy Elbląga mogli też odbierać polskie radio – z przekaźnika w Poznaniu i Katowicach.
Lech Słodownik

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama