Jeżeli tysiące ludzi decydują się na protest, to nie robią tego dla przyjemności — powiedział w niedzielę w Morągu premier Donald Tusk. Dodał, że nie da się z dnia na dzień zrealizować postulatów rolników, ale zapewnił m.in. o natychmiastowych kontrolach ukraińskiej żywności.
Podczas spotkania z mieszkańcami Morąga premier wysłuchał wypowiedzi delegacji protestujących w tej miejscowości, jak i w wielu innych w Polsce, rolników. Ci zwrócili się do premiera m.in. o natychmiastowe zamknięcie polskiej granicy z Ukrainą, do czasu, w którym będzie możliwość kontrolowania wszystkich towarów wjeżdżających do Polski z tego państwa. Apelowali o późniejsze systemowe rozwiązania w tej sprawie i sprzeciwiali się unijnemu "Zielonemu Ładowi". Rolnicy mówili także m.in. o toksyczności i niskiej jakości, braku spełnionych norm przez ukraińską żywność.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!