Reklama

Ruszył proces matki oskarżonej o zabicie swojego dziecka. Obrońca proponuje karę: 10 lat więzienia

06/07/2015 12:21

10 lat więzienia — taką karę zaproponował dla Weroniki K. jej mecenas. Kobieta w lipcu 2014 r. urodziła i udusiła swoje nowo narodzone dziecko. Do tragedii doszło w Miłakowie (pow. ostródzki). Prokurator przychylił się do wniosku obrony. Sąd Okręgowy w Elblągu ogłosi wyrok w tej sprawie w najbliższy piątek.

Sprawa makabrycznego zabójstwa w Miłakowie wyszła na jaw po około dwóch miesiącach od zbrodni, to jest we wrześniu ubiegłego roku. Wtedy to policja w Ostródzie została zaalarmowana przez zaniepokojonych sąsiadów 22-letniej Weroniki K. Jak relacjonowali policji, młoda kobieta jeszcze kilka miesięcy wcześniej była w wyraźnej ciąży, a jednak nie widać przy niej dziecka.

Funkcjonariusze sprawdzili zgłoszenie. Potwierdziły się ich najgorsze obawy. Po przeszukaniu posesji, na której mieszkała kobieta, w jednym z pomieszczeń gospodarczych znaleźli plastikowe wiaderko - w nim ukryte było ciało noworodka w znacznym rozkładzie.

Weronika K. została zatrzymana. Badaniem szczątków dziecka zajęli się lekarze z Zakładu Medycyny Sądowej w Gdańsku. Tam przeprowadzona została sekcja zwłok, która pozwoliła ustalić, co było bezpośrednią przyczyną śmierci noworodka. Weronika K. urodziła i udusiła swojego synka.

Prokuratura postawiła kobiecie zarzut zabójstwa, za co grozi dożywocie. W poniedziałek (06.07) przed Sądem Okręgowym w Elblągu ruszył proces w tej sprawie. Ze względu na ważność interesów prywatnych rodziny oskarżonej, a w szczególności ochronę dóbr osobistych pokrzywdzonych, sąd utajnił przebieg procesu.

Już na pierwszej rozprawie Weronika K. przyznała się do zarzucanych jej czynów. Przez swojego obrońcę złożyła także wniosek o dobrowolne poddanie się karze.
— Zawnioskowaliśmy o karę 10 lat pozbawienia wolności. Do wniosku przychylił się prokurator, a także wstępnie - sąd. Jednak decyzję ostateczną w tej sprawie poznamy 10 lipca, podczas ogłoszenia wyroku — mówi mecenas Paweł Łabul, obrońca oskarżonej.

Według obrony dowody zebrane w sprawie są jasne i bezpośrednio wskazują na winę Weroniki K.
— Co do popełnionego przez nią czynu nie ma żadnych wątpliwości. Kobieta tłumaczyła swój postępek trudną sytuacją materialną, rodzinną i życiową — dodaje mecenas Łabul.

Nie wiadomo, czy Weronika K. wyraziła skruchę i żal za to, co zrobiła. Kobieta ma już jedno dziecko. 4-letniego chłopczyka pomagała jej wychowywać matka.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama