Reklama

Salon Elbląski. Zdjęcia

08/07/2011 10:25

Wymiana pokoleniowa w elbląskim środowisku plastycznym trwa. Z ust tych, którzy pamiętają czasy, gdy Galeria EL była w powijakach, a ich prace prezentowano na pierwszych Elbląskich Salonach, nie schodzą słowa takie jak „koniec”, „finisz” czy „podsumowanie”. A obok debiutanci, którzy bez kompleksów wchodzą na artystyczną drogę. Efekty? Można zobaczyć i ocenić na podstawie prac zaprezentowanych w ramach XXVI Salonu Elbląskiego.

36 artystów, niezliczona ilość prac. Rzeźba, malarstwo, fotografia, instalacje, design. Doświadczenie kilku pokoleń i młodość. Różne podejście do sztuki, a wszystko to w jednym miejscu – na XXVI Elbląskich Salonach. Wernisaż odbywającej się w Galerii EL, co dwa lata wystawy, miał miejsce w czwartek (7 lipca).

Prace Haliny Różewicz-Książkiewicz były prezentowane niemal na wszystkich elbląskich salonach. Ma na swoim koncie wiele wystaw, wyróżnień i nagród. To właśnie ta artystka jest autorką m.in. logo Galerii EL czy Szpitala Wojewódzkiego w Elblągu. — Patrzę na pracę młodych artystów i widzę, że są inni, odważniejsi — mówi Halina Różewicz-Książkiewicz. I dodaje. — Ja nie mam odwagi ingerować w naturę, bo ona jest dla mnie czymś doskonałym. Młodzi zupełnie inaczej do tego podchodzą. Próbują coś przerobić. To dobrze! Trzeba szukać.

Świeżo upieczona absolwentka Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu Aleksandra Knedler już w liceum wiedziała, że chce być artystką. W realizacji tego marzenia pomógł jej śp. Mirosław Czarny (prace tego cenionego elbląskiego artysty również są prezentowane w ramach tegorocznego Salonu). Aleksandra mimo tego, że przyszłość wiąże z Poznaniem, możliwość zaprezentowania swoich prac na Elbląskim Salonie traktuje jako wyróżnienie. Zapowiada, że nie jest to ostatni raz.

— Nie chcę zrobić coś raz i zniknąć. Za 20 lat chciałabym być na miejscu ludzi, którzy w Elbląskich Salonach biorą udział od początku – przyznaje Aleksandra Knedler. — Będę robiła swoje, tzn. będę projektowała wnętrza, ale nie chcę odchodzić od abstrakcji. Chcę myśleć o tym, że muszę zrobić krok gdy będzie zbliżał się kolejny Salon.

Dyrektor Galerii EL Jarosław Denisiuk nie ma wątpliwości, że sztuka w Elblągu ma się dobrze. - Panie prezydencie, to jest mocna ekipa plastyczna Elbląga. Może pan na nich polegać – zwrócił się kończąc część oficjalną Salonów do obecnego podczas Elbląskiego Salonu prezydenta Grzegorza Nowaczyka.

Prace zaprezentowane w ramach XXVI Elbląskiego Salonu można oglądać do końca sierpnia. Do obejrzenia są nie tylko prace indywidualne, ale także trzy duże wystawy: retrospektywna Ryszarda Tomczyka, uświetniająca obchody 40- lecia pracy artystycznej Marka Wawryna oraz pokazująca dorobek zmarłego w ubiegłym roku Mirosława Czarnego.


[gallery=4]17467[/gallery]
W ramach XXVI Salonu Elbląskiego prezentowane są prace:
Ryszarda Tomczyka, Jacka Albrechta, Elizy Bartczak-Jarmużewskiej, Ewy Bednarskiej-Siwilewicz, Beaty Białeckiej, Józefa Chomnickiego, Zbigniewa Chrostka, Waldemara Cichonia, śp. Mirosława Czarnegp, Iwony Dombek-Rybczyńskiej, Jerzego Domino, Mirosława Dziewiałtowicza, Krzysztofa Grajczaka, Janusza Hankowskiego, Romy Jaruszewskiej, Bogdana Kilińskiego, Aleksandry Knedler, Grażyny Komorskiej, Pawła Konopki, Kingi Kosacz, Konrada Kosacza, Janusza Kozaka, Andrzeja Jana Krzemińskiego, Dariusza Liszewskiego, Aleksandry Matulewicz, Pawła Nieczuja-Ostrowskiego, Michała Owczarka, Joanny Pacewicz, Anny Panek, Ewy Prelewskiej, Adriany Ronżewskiej-Kotyńskiej, Haliny Różewicz-Książkiewicz, Kamila Rychcika, Józefa Siwilewicza, Katarzyny Smeji-Skulimowskiej, Margarity Wójcik, Sławomira Zawistowskiego.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama