W katowickiej Dolinie Trzech Stawów rywalizowali zimowi pływacy. Do wody, która miała dwa stopnie mogli wskoczyć jedynie w czepku i kąpielówkach. W tych ekstremalnych warunkach świetnie spisał się elblążanin Marcin Trudnowski, który na dystansie kilometra zajął czwarte miejsce.
— To najtrudniejsza rzecz, jaką do tej pory w życiu zrobiłem — mówi Marcin Trudnowski elblążanin, który wielokrotnie podejmował różne pływackie wyzwania. — Pływania w lodowatej wodzie nie można nazwać inaczej, jak walką o życie. Organizm błyskawicznie się wyziębia, twój umysł krzyczy: wyskakuj z tej wody, bo nie przeżyjesz. Płyniesz, ale nie wiesz, co się z tobą dzieje. Czułem się, jakby mnie ktoś wrzucił do pralki, wszystko wirowało, czasem zamiast płynąć do przodu, cofałem się. W sumie, to niewiele pamiętam z mojego startu. Cały czas wydawało mi się, że macham rękoma, a stoję w miejscu.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!