Słuchając argumentów elbląskich polityków i radnych PiS można dojść do wniosku, że amerykańscy generałowie są odporni na rosyjskie bomby, a polscy nie, dlatego polski sztab musi być odsunięty od granicy z Rosją. A władze miasta nie powinny zadawać merytorycznych pytań ministrowi obrony narodowej, bo na obronności się nie znają.
W efekcie, Rada Miejska w Elblągu przyjęła stanowisko, z nazwy którego wynika, że podejmie starania o pozostawieniu w Elblągu dowództwa 16. Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej, ale w treści już o żadnych takich działaniach nie ma mowy. Jest tylko prośba o pozostawienie sztabu 16 PDZ w Elblągu, nieśmiało odwołująca się do tradycji i kształcenia młodzieży „w duchu odpowiedzialności za Ojczyznę”.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!