Reklama

Senator Sadowski z PiS zwycięzcą plebiscytu "Tak czy nie władzy"

15/09/2011 17:28

Czytelnicy "Dziennika Elbląskiego" i Ikata wystawili cenzurkę naszym parlamentarzystom. 

Senator Sławomir Sadowski może mieć powody do zadowolenia


. Zebrał ponad połowę wszystkich głosów na "tak ". Na drugim biegunie znalazł się poseł Witold Gintowt Dziewałtowski z Elbląga (obecnie niezrzeszony). Dostał najwięcej głosów na "nie".



Przez trzy tygodnie nasi Czytelnicy mogli oceniać dokonania obecnych posłów i senatorów z okręgu elbląskiego. Nasz plebiscyt "Tak czy nie dla władzy", to oczywiście pewna zabawa, do której zaprosiliśmy Czytelników. Nie jest to sondaż wyborczy, bo nie chcemy zastępować profesjonalnych pracowni badań opinii publicznej. Jednak jest to — jak stwierdził prof. Marek Sokołowski, socjolog z UWM —  pewne odbicie nastrojów społecznych. 


Głosy na "tak", to wyraz aprobaty, sympatii wyborców dla polityka. Głosy na "nie", to oznaka dezaprobaty. Ale nie ma chyba polityka, który podobałby się wszystkim. Im więcej głosów na "tak", tym większe szanse wyborcze kandydata. 




Najwięcej głosów na "tak", bo aż ponad połowę wszystkich, dostał w naszym plebiscycie senator Sławomir Sadowski z PiS. Czym to tłumaczyć?


— Przykładam dużą wagę do bezpośrednich kontaktów z wyborcami. Bez tego nie wyobrażam sobie pełnienia mandatu senatora. Staram się pomagać ludziom — mówi Sadowski. 


Głosy tylko na "tak" dostali Miron Sycz z PO, Stanisław Żelichowski z PSL i Piotr Cieśliński z PO. 



Głosów na "nie" najwięcej zebrał poseł Witold Gintowt-Dziewałtowski z Elbląga. Niedawno poseł, który wiele lat był związany z lewicą, zbratał się z PO. Z listy Platformy będzie kandydował do Senatu w okręgu elbląskim. I chyba ta polityczna wolta posła spotkała się z surową oceną wyborców. Więcej głosów na "nie" dostał także Leonard Krasulski z PIS. Zbigniew Babalski z PiS został oceniony przez naszych Czytelników bardzo surowo. Otrzymał tylko głosy na "nie". 
Wielu polityków hołduje zasadzie nieważne, jak o tobie mówią, ważne że mówią. 


— Tylko trzeba odróżnić, czy ta popularność jest tylko wynikiem tzw. parcia na szkło, czy też to skutek wagi spraw poruszanych przez polityka — zastrzega dr Tomaszewski. 



Gdy dodać głosy na "tak" i "nie" oddane przez Czytelników "Dziennika Elbląskiego" oraz braniewskiego "Ikata", to najczęściej ocenianymi parlamentarzystami z okręgu elbląskiego byli: Sławomir Sadowski z PiS i Witold Gintowt-Dziewałtowski. Na drugim końcu tabeli znaleźli się Stanisław Gorczyca z PO i Adam Żyliński z PO.


[media=z2]70017[/media]





— Kiedyś polityka była powołaniem dziś jest zawodem — uważa dr Jacek Poniedziałek, socjolog z UWM. — A w każdym zawodzie mamy profesjonalistów, pracoholików i ludzi, którzy chcą dobrze zarobić a się nie narobić — podkreśla socjolog. 
A gdzie płacą tak dobrze, jak nie na Wiejskiej. Co miesiąc poseł dostaje około dziesięciu tysięcy złotych brutto plus prawie 2,5 tys. zł nieopodatkowanej diety. 
Większość obecnych parlamentarzystów z Warmii i Mazur marzy o reelekcji. Dlatego, jak zawsze, co cztery lata podczas kampanii wyborczej dużo nam obiecują. Czy politycy mają szansę na nasze głosy? Pewną odpowiedź dał już nasz plebiscyt "Tak czy nie dla władzy", ale prawdziwym testem społecznej akceptacji bez wątpienia będzie 9 października, kiedy pójdziemy do urn. A już dziś wszystkim, którzy wzięli udział w naszej zabawie serdecznie dziękujemy za głosy. 



Rozmowa ze Sławomirem Sadowskim
Ingrid Hintz-Nowosad

Już w poniedziałek, 19 września, startujemy z plebiscytem Prawybory 2011 z Dziennikiem Elbląskim

.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama