Reklama

Senator Wcisła broni opinii pomorzan w sprawie budowy kanału przez Mierzeję Wiślaną

19/04/2018 15:39

Władze samorządowe województwa pomorskiego wydały negatywną opinię w sprawie budowy kanału żeglugowego na Mierzei Wiślanej. — Wątpliwości zawarte w tej opinii pokazują, w jakim stanie jest przygotowanie tej inwestycji. A jest w złym stanie — uważa senator Jerzy Wcisła (PO).

Nie milkną echa w sprawie wydanej w ubiegłym tygodniu negatywnej opinii władz samorządowych województwa pomorskiego w sprawie budowy kanału przez Mierzeję Wiślaną, w której wskazano na brak ekonomicznego uzasadnienia tej inwestycji, a także brak możliwości wykonania w elbląskim porcie inwestycji, które będą związane z budową kanału i jego realnej przydatności. Chodzi przede wszystkim o przebudowę wejścia do portu w Elblągu, pogłębienie toru podejściowego i budowę obrotnicy dla statków.

W czwartek (19.04) do opinii wydanej przez samorządowców z pomorza odniósł się zaś senator Jerzy Wcisła (PO).
— Ta opinia musiała zostać wydana, gdyż Zarząd Województwa Pomorskiego obligowała do tego specustawa o budowie kanału przez Mierzeję. I choć jest ona wydana z zupełnie innej pozycji - bo marszałek i zarząd województwa pomorskiego nie są entuzjastami budowy kanału przez Mierzeję - ale wątpliwości zawarte w tej opinii pokazują, w jakim stanie jest przygotowanie tej inwestycji. A jest w złym stanie. — uważa senator Wcisła. — W opinii zwrócono uwagę na to, że póki nie ma decyzji środowiskowej, to nie ma projektu budowy kanału przez Mierzeję. W wyniku badań środowiskowych 2013 roku została zmieniona lokalizacja budowy kanału ze Skowronek na Nowy Świat. Jak można dziś zaopiniować przekop, skoro nie ma zrobionych żadnych badań? A jeśli okaże się że badania wykażą, iż nie można tam budować kanału?

Senator zauważa, że istnieje duże ryzyko, że do sprawy włączą się wtedy ekolodzy.
— Specustawa pozwala państwu ominąć i zlekceważyć stanowisko zarządu województwa pomorskiego. Ale za chwilę odezwą się ekolodzy i zapytają o decyzje środowiskowe, których nie ma. A Mierzeja Wiślana to obszar Natura 2000. I tego nie da się już w żaden sposób załatwić: dobitnie pokazał to przykład Puszczy Białowieskiej, bo oni się odwołają do instytucji europejskiej i rozpęta się burza — uważa senator.

W wydanej opinii samorządowcy z Pomorza stawiają także pytania o opłacalność całej inwestycji.
— Analizy zakładają, że przez kanał przetoczy się 1,5 mln ładunków, które dotrą do portu w Elblągu i tu zostaną rozładowane. W 2014 roku w Kontrakcie Terytorialnym rząd polski zobowiązał się wykonać w porcie morskim w Elblągu inwestycje na 150 mln zł. Teraz, za PiS-u, tych pieniędzy nie ma. Czyli de facto budowa kanału jest planowana bez analiz ekonomicznych — dodaje senator Wcisła.

Kanał żeglugowy przez Mierzeję Wiślaną ma mieć około 1 km długości i 5 metrów głębokości. Ma umożliwić wpływanie do portu w Elblągu jednostek o zanurzeniu do 4 m, długości 100 m, szerokości - 20 m. Koszt inwestycji jest szacowany na ok. 880 mln zł. Prace mają się rozpocząć w listopadzie 2018 roku i zakończyć do 2022 r.
— Podejrzewam, że ten kanał nie powstanie do 2020 roku — kończy Jerzy Wcisła.
as

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama