Reklama

Tablice i nowe wiaty, czyli najbliższe plany ZKM

26/03/2014 12:17

Montaż kolejnych świetlnych tablic informacyjnych na przystankach autobusowych, stawianie nowych wiat i remontowanie dotychczasowych oraz dalsze prace nad Elbląską Kartą Miejską - to plany Zarządu Komunikacji Miejskiej na najbliższą przyszłość.



Komunikacji miejskiej było poświęcone spotkanie zorganizowane przez Forum Rozwoju Elbląga. To była dobra okazja, żeby dowiedzieć się jakie plany na najbliższą przyszłość ma Zarząd Komunikacji Miejskiej.

Nawet najbardziej irytujący pasażerów "zwyczaj" jeżdżenia autobusów "stadami" doczekał się wyjaśnienia.


— Trzy autobusy jednocześnie zajeżdżają na przystanek, a potem przez kwadrans nie ma żadnego. Chyba już pora, żeby rozkłady jazdy nie przewidywały takich absurdów — postulował jeden z uczestników spotkania.




— Gdybym się dowiedział, że na przystanku zjawiają się w tym samym czasie trzy "siódemki", czy dwie "jedenastki" to rzeczywiście byłby skandal i na pewno poleciałyby za to głowy — ripostował Zbigniew Orzech, dyrektor Zarządu Komunikacji Miejskiej w Elblągu. — Ale tu chodzi o różne linie. 


Dyrektor przekonywał, że układ komunikacyjny w mieście nie daje dużego pola manewru pracownikom odpowiedzialnym za rozkłady jazdy. Jeżeli korzystający z różnych linii pasażerowie chcą się dostać na siódmą, bądź ósmą do szkół i do pracy, a potem wrócić do domu, to w niektórych punktach wiozące ich autobusy muszą się spotykać. Dlaczego?


— Z historycznego punktu widzenia, elblążanie popełnili niegdyś grzech pierwotny: wszystkie pętle zostały usytuowane na obrzeżach miasta. Nie ma ani jednej pętli przesiadkowej w centrum. Gdyby była, rozkłady jazdy mogłyby wyglądać całkiem inaczej — wyjaśniał Zbigniew Orzech.

Dyrektor ZKM zdradził też, że od maja, już nie kierowana przez niego firma, a miejski Departament Rozwoju Inwestycji i Dróg będzie odpowiadał za porządek na przystankach. 


— Już w wielu miastach Polski przystanki traktowane są jako element drogi — podkreślił Zbigniew Orzech. — A u nas było, na przykład, tak: ogłaszaliśmy przetarg na odśnieżanie przystanków. Firma, która go wygrywała bez zastrzeżeń wywiązywała się ze swoich obowiązków. Ale ulicą jechał pług i zwały śniegu znowu lądowały w obrębie przystanku... Albo: wzdłuż jakiejś ulicy opróżniane były kosze na śmieci. Ale kosz przy przystanku sprzątający omijali szerokim łukiem, bo przecież należał do nas... Teraz nareszcie skończymy z takimi absurdami. 
Oczywiście ZKM nadal będzie się opiekował samymi wiatami, ich konserwacją, malowaniem myciem. Obecnie w mieście jest prawie 300 przystanków, w tym 140 z wiatami.




— W tym roku pojawią się nowe wiaty, m.in. na ul. Grottgera. Sporo z nich wyremontujemy. Kupimy też kasetony na rozkłady jazdy i zaczniemy je sukcesywnie wymieniać — zapowiada Zbigniew Orzech. — Wiemy, że na niektórych przystankach pasażerowie mają kłopoty z odczytaniem wszystkich godzin odjazdów autobusów, czy tramwajów.


Na trzech kolejnych przystankach autobusowych, jeszcze w tym roku, pojawią się też kolejne świetlne tablice informacyjne.

— Wiemy, że trzy tablice już działające spotkały się z ciepłym przyjęciem przez pasażerów — mówi dyrektor ZKM. — Docelowo pojawią się one na 20-kilku, najbardziej obleganych przez pasażerów, przystankach. 
Jedna tablica kosztuje ok. 30 tys. zł. — Dlatego stać nas na montowanie co najwyżej trzech takich tablic rocznie — mówi Zbigniew Orzech.
gog

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama