Reklama

Tłumy na festynie GOZ. Elblążanie wymieniali odpady na sadzonki

Prawdziwe tłumy elblążan pojawiły się w sobotę, 23 maja, na Placu Jagiellończyka podczas festynu „GOZ – nie marnuj, napraw, wymień”, promującego recykling i ideę gospodarki obiegu zamkniętego. Największa kolejka ustawiła się do punktu zbiórki elektroodpadów. Była to już siedemnasta edycja wydarzenia.

Mieszkańcy przynosili nie tylko drobną elektronikę, taką jak stare ładowarki do telefonów czy zużyte słuchawki, ale również większe gabaryty. Do punktu zbiórki trafiały telewizory, odkurzacze, drukarki, piekarniki do zabudowy, a nawet kosiarki. W zamian można było odebrać kwiaty, sadzonki warzyw oraz krzewów i drzewek owocowych.

– Przyniosłam stary telewizor i kilka drobnych sprzętów. Fajnie, że można się tego pozbyć i jeszcze dostać sadzonki do ogrodu – mówi pani Kamila z Elbląga.

– Na co dzień nie produkujemy dużo elektroodpadów. Jeśli sprzęt jest jeszcze sprawny, to staramy się go sprzedać albo oddać komuś innemu. Za to przez cały rok zbieramy baterie i właśnie tutaj je oddajemy. Uzbieraliśmy 120 punktów. Starczyło na dwie sadzonki porzeczek – opowiada pani Marta.

Reklama

– Przyniosłem stary odkurzacz, może by go się jeszcze naprawiło, ale kupiłem nowy. Do tego jakieś stare ładowarki od telefonu i popsute słuchawki od MP3 – dodaje jeden z uczestników festynu.

– Kolejki były spore, ale wszystko szło sprawnie. Widać, że mieszkańcy coraz chętniej segregują odpady i korzystają z takich akcji. Ja cały rok zbieram sprzęty i czekam na festyn. Pozbywam się wszystkiego raz, a skutecznie – ocenia pan Marek.

– Przyszliśmy całą rodziną. Dzieci od razu pobiegły na dmuchańce i warsztaty, a my w tym czasie oddaliśmy elektroodpady. Fajnie, że takie wydarzenia są organizowane w naszym mieście. Przyszliśmy tu przede wszystkim ze względów edukacyjnych dla naszych dzieci – podkreśla pani Patrycja.

Reklama

Dużym zainteresowaniem cieszyło się także stoisko Fabryki Dobra z odzieżą i zabawkami z drugiego obiegu. Chętnych nie brakowało przez całe wydarzenie.

– Córka znalazła tu dla siebie fajne jeansy. Jak nowe. Żałuję, że zapomnieliśmy i nie przynieśliśmy ze sobą puzzli, które mogłyby jeszcze komuś posłużyć. Poczekają do następnego roku – mówi pani Ewa.

Podczas festynu odbywały się także warsztaty związane z segregacją odpadów, odnawianiem ubrań, tworzeniem ozdób oraz budową karmników dla ptaków. Najmłodsi mogli korzystać z dmuchanych placów zabaw, malowania twarzy oraz brokatowych tatuaży. Prawdziwą frajdę sprawiła możliwość malowania flamastrami po samochodzie, który szybko pokrył się kolorowymi rysunkami i napisami wykonanymi przez dzieci, ale i dorosłych. 

Reklama

Była to już siedemnasta edycja wydarzenia organizowanego przez Zakład Utylizacji Odpadów.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 23/05/2026 17:13
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama