— Ani wyprać, ani się umyć, ani nic. Nie wiem już, co mam robić. Ile można tak żyć — pyta Stefan Kowalski, 56-letni mieszkaniec miejscowości Rachowo w gminie Markusy. Mężczyzna nie ma ręki. Jest samotny. Żyje za 600 złotych miesięcznie. Od trzech lat nie ma prądu, bo nie stać go na wymianę licznika.
Stefan Kowalski mieszka w Rachowie. Jest lokatorem mieszkania w bloku. Właścicielem budynku jest mężczyzna, który w ogóle się nim nie interesuje. Wszelkie remonty mieszkańcy bloku robią na własną rękę. Trzy lata temu w bloku trzeba było wymienić liczniki mierzące zużycie prądu. Lokatorzy zapłacili za nie z własnej kieszeni. Pana Stefa nie było na to stać. — 1200 złotych to dla mnie za dużo. Mógłbym płacić w ratach, np. po 50 złotych. Jednak nie ma takiej możliwości — mówi Stefan Kowalski.Paweł Janiak specjalista ds. komunikacji Energa-Operator S.A.
Oddział w Elblągu Koszt montażu licznika na zewnątrz lokalu, wiąże się ściśle z kosztem instalacji elektrycznej, do której licznik ten może zostać podłączony. Cenę wykonania instalacji ustala jej wykonawca i zależy ona od poniesionych nakładów, ciężko więc mówić tutaj o jakiejś stałej kwocie za tą usługę. Nasze służby nie zajmują się wykonaniem instalacji elektrycznych, a podłączeniem licznika do istniejącej już instalacji i odbiorca nie ponosi z tego tytułu żadnych opłat. Jeśli administrator budynku wykonał instalację elektryczną na swój koszt i teraz próbuje obciążyć nim Pana Stefana Kowalskiego, to należy do niego skierować pytanie o możliwość rozłożenia płatności na raty - jest to sprawa pomiędzy lokatorem a administratorem.
Wacław Wielesik wójt Gminy Markusy
Prowadzimy rozmowy z właścicielem mieszkania. Chcemy je wykupić. Gdy to się uda, Pan Kowalski będzie miał nowy licznik. Gdy jednak nie odkupimy mieszkania, postaramy się inaczej pomóc temu panu. W ciągu miesiąca sprawa powinna być wyjaśniona.
Halina Chabowska-Pędrak Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Markusach
Średnio z naszej pomocy korzysta 150-200 osób. Podłączenie prądu Panu Stefanowi Kowalskiemu kosztuje 1500 złotych. A my mamy 3000 tysiące złotych na zasiłki celowe dla wszystkich podopiecznych. Postaramy się jednak, żeby pan Kowalski dostał zasiłek pielęgnacyjny.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!