Chociaż nie miała z Piotrem S. lekkiego życia, bała się go, to była z nim, bo "go kochała" — tak przynajmniej twierdzi Ewa L. Kobieta zeznawała w środę w procesie Doroty D., która w sylwestra ugodziła nożem swojego konkubenta. Mężczyzna zmarł na miejscu.
Tragicznej nocy Piotr S. i Dorota D. byli sami w domu w Żurawcu. Razem spożywali alkohol. Nad ranem doszło między nimi do awantury. Jak wynika z ustaleń policjantów, mężczyzna podczas szarpaniny miał w ręku kuchenny nóż. To właśnie nim został ugodzony przez swoją partnerkę. Kobiecie grozi 12 lat więzienia.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!