Reklama

Warszawska spółka powalczy o elbląskich pasażerów

08/12/2013 19:23

Warszawska spółka Warbus ponownie zawalczy o część elbląskich pasażerów. Krajowa Izba Odwoławcza uznała właśnie, że Zarząd Komunikacji Miejskiej niesłusznie wykluczył ją z przetargowego postępowania. Warbus wraca więc do gry z dużymi szansami na zwycięstwo: w pakiecie drugim jest jedyną firmą, której oferta może być rozpatrywana.

Przypominamy: pierwsze przetargowe rozdanie w drugim pakiecie, obejmującym obsługę linii autobusowych nr: 10, 11, 13, 17, 30 i 31, Warbus przegrał. Wygrało konsorcjum dwóch elbląskich spółek: Przedsiębiorstwa Komunikacji Autobusowej i Przedsiębiorstwa Komunikacji Samochodowej. Warbus nie zrezygnował jednak z walki o elbląskiego pasażera.

Swojej szansy firma dopatrzyła się w nieprawidłowo wniesionym przez rywali wadium. Krajowa Komisja Odwoławcza przyznała warszawskiej spółce rację. PKA I PKS zostały wykluczone z postępowania przetargowego. Przez moment Warbus mógł się cieszyć ze zwycięstwa.
Radość warszawskiej spółki nie trwała długo. Warbus też odpadł z rywalizacji. Powodem były uchybienia formalne. Komisja przetargowa dopatrzyła się, że - po wezwaniu spółki do uzupełnienia dokumentów - część materiałów została przesłana faksem bez późniejszego pisemnego ich potwierdzenia. A taki - według ZKM - obowiązuje wymóg formalny. Warbus się z tym nie zgodził i złożył odwołanie do KIO.
— Komisja uwzględniła nasze odwołanie — cieszy się Paweł Szymonik, dyrektor generalny spółki Warbus. — Zresztą zarzut w stosunku do nas był absurdalny. W wezwaniu do uzupełnienia przetargowych dokumentów wyraźnie widniał zapis, że możemy to zrobić albo faksem, albo pisemnie, więc wybraliśmy formę szybszą.

W miniony wtorek KIO nakazała Zarządowi Komunikacji Miejskiej w Elblągu odstąpienie od wcześniejszego unieważnienia oferty firmy Warbus i ponowne jej rozpatrzenie. Po wykluczeniu z drugiego pakietu konsorcjum PKA i PKS oraz elbląskiej spółki ALP (która odpadła od razu, bo jej oferta przewyższała kwotę, jaką ZKM przeznaczał na opłacenie objętych przetargiem usług), na polu walki, w pakiecie drugim, pozostał tylko Warbus.
— Czekamy na pisemne uzasadnienie wtorkowego rozstrzygnięcia Krajowej Izby Odwoławczej — mówi Michał Górecki, specjalista ds. marketingu i komunikacji społecznej w ZKM. — Dopiero wtedy możliwa będzie ponowna ocena przez komisję przetargową oferty firmy Warbus.


Paweł Szymonik jest już prawie pewien, że to jego firma będzie w Elblągu obsługiwała linie autobusowe z drugiego pakietu. I już się martwi, czy zdąży przygotować wszystkie autobusy - a ma ich być dziewiętnaście - tak, żeby spełniały przetargowe wymagania.
— Podejrzewam, że najwcześniej będziemy mogli podpisać umowę między świętami i Nowym Rokiem. Ile nam wtedy zostanie dni, żeby na przykład przemalować wszystkie autobusy? — raczej retorycznie pyta dyrektor.
Otwarta pozostaje też sprawa zatrudnienia załogi do elbląskiego oddziału firmy Warbus. Łącznie, mają w niej pracować 53 osoby, w tym większość kierowców.
— Na pewno nie przywieziemy ze sobą ludzi z Warszawy — mówi Paweł Szymonik. — Na razie możemy liczyć tylko na 10 miejscowych kierowców. Na początku, gdy tylko się okazało, że to jednak my zwyciężyliśmy w pakiecie drugim, chętni do pracy bez przerwy do nas dzwonili. Gdy nas wykluczono z przetargu, przestali dzwonić. Myślę, że teraz znowu zaczną...
gog


Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama