Im więcej czasu mija od zakończenia II wojny światowej, tym więcej niebezpiecznych pozostałości działań wojennych jest odnajdowanych. Patrol saperski, który powstał w sierpniu ub. roku, 16 Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej, na brak pracy narzekać nie może. — Zdarza się, że mamy po kilka wyjazdów dziennie — mówią elbląscy saperzy.
Patrole rozminowania 16 Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej stacjonują w Elblągu, Braniewie, Giżycku, Wesołej i Chełmie. Saperzy z tych jednostek w ubiegłym roku aż 1246 razy wyjeżdżali do zgłoszeń związanych z odnalezionymi pamiątkami wojennymi. W sumie unieszkodliwili ponad 61 tys. niewypałów i niewybuchów.Gdy trafisz na bombę
— W przypadku znalezienia niewypału lub niewybuchu należy jak najszybciej wezwać policję, straż pożarną lub straż miejską. W miarę możliwości należy poczekać do chwili przyjazdu którejś z tych służb i oznaczyć miejsce znaleziska. I pamiętajmy o najważniejszej zasadzie: niewypałów lub niewybuchów nie wolno dotykać, przekładać, czy rzucać. Dla własnego bezpieczeństwa — radzi Zbigniew Tuszyński, rzecznik prasowy 16 Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej w Elblągu
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!