Nie będzie już tak, że mimo jasnych przepisów ludzie są zatrudniani na umowy śmieciowe tam, gdzie powinna być umowy o pracę — zapowiedział w Elblągu Sebastian Gajewski, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej. Dodał, że reforma Państwowej Inspekcji Pracy ma skutecznie ograniczyć nadużywanie umów cywilnoprawnych.
W piątek 20 lutego Sebastian Gajewski, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej odwiedził Elbląg. Wizytę rozpoczął od odwiedzenia elbląskiego oddziału Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, podkreślając, że to właśnie tam wdrażana jest jedna z głównych zmian tej kadencji Sejmu.
— Od 1 stycznia praca na umowach cywilnoprawnych i działalności gospodarczej ma takie samo znaczenie jak praca na umowie o pracę — powiedział wiceminister Sebastian Gajewski podczas spotkania z mediami w Ratuszu Staromiejskim.
Chodzi o tzw. ustawę stażową. Wcześniej do stażu pracy potrzebnego m.in. do ustalenia długości urlopu, prawa do odprawy czy dodatku stażowego wliczano wyłącznie zatrudnienie na etacie.
— Do tej pory było tak, że jeśli byliśmy zatrudnieni na umowę o pracę, to tylko ten okres wliczał się do stażu pracy, na przykład przy ustalaniu długości urlopu, wysokości odprawy, prawa do dodatku stażowego czy nagrody jubileuszowej. Liczyła się wyłącznie praca na umowie o pracę. Teraz liczy się także umowa zlecenia i działalność gospodarcza — zaznaczył wiceminister.
Nowe przepisy umożliwiają uzyskanie w ZUS zaświadczenia potwierdzającego okres pracy na innych formach zatrudnienia.
— Każdy może przez platformę usług elektronicznych ZUS złożyć wniosek o zaświadczenie potwierdzające pracę na umowie zlecenie lub działalności gospodarczej. Kilkaset tysięcy osób już z tej możliwości skorzystało. Także w Elblągu — mówił Gajewski. — To dowód, że tej ustawy potrzebowaliśmy. Sam złożyłem taki wniosek, podobnie jak pani minister Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. W szczególności nasze pokolenie ma doświadczenie pracy na umowach cywilnoprawnych. To doświadczenie zostanie uczciwie potraktowane.
Jedną z ważniejszych decyzji tej kadencji Sejmu była podwyżka zasiłku pogrzebowego, który przez 14 lat nie był waloryzowany.
— Podwyższyliśmy zasiłek pogrzebowy do 7 tys. zł, bo za 4 tys. zł w Polsce naprawdę nie da się pożegnać osoby bliskiej. Zaproponowaliśmy także nowe rozwiązania — przekazał Sebastian Gajewski.
Zmiany weszły w życie 1 stycznia tego roku. Oprócz podniesienia podstawowej kwoty świadczenia wprowadzono możliwość wsparcia w sytuacjach nadzwyczajnych, m.in. gdy konieczne jest sprowadzenie ciała z zagranicy albo gdy pojawiają się dodatkowe koszty formalne i organizacyjne związane z pochówkiem.
Kolejna zmiana dotyczy osób, które przeszły na emeryturę w czerwcu w latach 2009-2019. Problem polegał na tym, że osoby kończące aktywność zawodową właśnie w tym miesiącu otrzymywały niższe świadczenia niż ci, którzy przechodzili na emeryturę w innych miesiącach.
— Osoby przechodzące w czerwcu na emeryturę otrzymywały nawet kilkaset złotych mniej. Dzięki ustawie podwyższyliśmy świadczenia tym osobom — powiedział wiceminister.
Nowe przepisy przewidują przeliczenie świadczeń i wyrównanie strat wynikających z niekorzystnych zasad obowiązujących w tamtym okresie.
— W oddziale ZUS w Elblągu 96 procent osób, które przeszły na emeryturę w czerwcu w latach 2009-2019, ma już swoje sprawy załatwione. Pieniądze albo już do nich trafiły, albo trafią w najbliższym terminie wypłaty świadczenia. Elbląg jest pod tym względem jednym z liderów w Polsce, ta akcja przebiegła tutaj bardzo sprawnie — podkreślił Sebastian Gajewski.
Najwięcej miejsca w wystąpieniu poświęcono projektowi reformy Państwowej Inspekcji Pracy.
— Dzisiaj na stole leży reforma Państwowej Inspekcji Pracy. Półtora miliona Polaków pracuje na umowach cywilnoprawnych bez innej pracy. 70 procent Polaków uważa, że umowy śmieciowe są nadużywane. 60 procent uważa, że inspektorzy pracy powinni mieć skuteczne instrumenty do przekształcania umów cywilnoprawnych w umowy o pracę – oznajmił wiceminister Sebastian Gajewski.
Rząd przyjął już projekt ustawy i skierował go do Sejmu.
— Nie będzie już tak, że mimo jasnych przepisów określających, kiedy należy zatrudnić na umowę o pracę, a kiedy nie wolno stosować umowy cywilnoprawnej, pracownicy nadal są zatrudniani na zleceniu czy umowie o dzieło — zapewniał wiceminister. —Umowy zlecenia i umowy o dzieło są częścią rynku pracy i pozostaną jego elementem. Chodzi jednak o to, by nie były nadużywane tam, gdzie od ćwierci wieku obowiązujące przepisy mówią jasno: jeśli istnieje podporządkowanie co do czasu, miejsca i sposobu wykonywania pracy, powinno się zawierać umowę o pracę. Tych przepisów nie można obchodzić ani ignorować.
Przedstawiciel rządu zapowiedział kolejne inwestycje.
— W lutym zakontraktujemy budowę 18 tys., mieszkań i 2,5 tys. miejsc w akademikach. Pieniądze trafią także do Elbląga. Budujemy też farmę wiatrową na Bałtyku, elektrownię atomową, fabryki AI, przywracamy połączenia kolejowe — wyliczył.
Na koniec pojawił się wątek bezpieczeństwa.
— Najważniejsze jest bezpieczeństwo militarne. To 80 miliardów złotych na uzbrojenie, przemysł i miejsca pracy w Polsce. Apel do prezydenta o niewetowanie ustawy— powiedział Łukasz Michnik , rzecznik Lewicy.
Wiceminister odwiedził także Elbląskie Centrum Usług Społecznych, spotkał się też z Michałem Missanem, prezydentem Elbląga.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze