Szpital przy ul Żeromskiego przyniósł znów ponad 2 mln zł straty, w sumie ma aż 17 mln długu. Władze miasta chcą jak najszybciej zmienić szpital w spółkę prawa handlowego i poszukać inwestora, który pomoże postawić placówkę na nogi.
Założenie jest trafne, tyle tylko, że nie uprzedzono o tym radnych. Miasto chciało również wydzierżawić na 20 lat pomieszczenia szpitala. Ten pomysł na poniedziałkowym (23.01) posiedzeniu Komisji Zdrowia rozpętał burzę.Artur Zieliński, radny EDS:
- Przed połączeniem szpitali informowano nas, że w ich wyniku Szpital Miejski będzie miał bilans dodatni. Teraz dowiadujemy się, że przyniósł ponad 2 mln starty. Po co więc było tworzenie takiego planu?
Tomasz Lewandowski, wiceprezydent Elbląga:
- Samo utworzenie spółki nie jest panaceum na problemy Szpitala Miejskiego, ale umożliwi poszukiwania inwestora. To nasz nadrzędny cel.
Jerzy Wilk, radny PiS:
— Szpital Miejski oddał dwa oddziały, w tym jeden bardzo dochodowy. Nie możemy tworzyć spółki prawa handlowego na gruzach tego szpitala. Poza tym wcześniej z dwóch szpitali miejskiego i wojskowego miał powstać jeden, jako przeciwwaga dla wojewódzkiego. Dlaczego teraz nikt się na ten temat nawet nie zająknie, a co lepsze kąski są wyrwane z obu placówek.
- Janusz Nowak, radny SLD:
Skoro największą pozycją w budżecie Szpitala Miejskiego są płace, a jednocześnie nie ma przerostu zatrudnienia, to w jaki sposób szpital jako spółka będzie dochodowy, a obecnie nie jest. Przecież jak placówka zmieni szyld, to Narodowy Fundusz Zdrowia nie da jej więcej pieniędzy. Nie widzę światełka w tunelu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!