Reklama

Wraca wiara w elbląski port. Polskie Linie Oceaniczne widzą w nim logistyczny potencjał w krajowej sieci transportu morskiego bliskiego zasięgu i rozwoju żeglugi kabotażowej

Polskie Linie Oceaniczne wskazują port w Elblągu jako jeden z potencjalnych beneficjentów planowanego rozwoju żeglugi bliskiego zasięgu i logistycznej obsługi państwowych koncernów. Firma dostrzega szansę na aktywizację tego portu w kontekście zwiększenia przepływów towarowych, szczególnie w ramach eksportu zboża i płodów rolnych do Skandynawii i Europy Zachodniej oraz importu maszyn, drewna i kontenerów.

W sprawozdaniu z działalności Polskie Linie Oceaniczne (PLO) podkreślają, że port w Elblągu może odegrać ważną rolę w nowym modelu żeglugi kabotażowej i bliskiego zasięgu. Firma rozważa eksploatację statków typu coaster na krótkich trasach morskich, co umożliwi efektywne połączenie Elbląga z innymi portami basenu Morza Bałtyckiego. Taka żegluga może znacząco ożywić port i wpłynąć na rozwój gospodarczy całego regionu północno-wschodniej Polski.

Polskie Linie Oceaniczne jako spółka z udziałem skarbu państwa deklarują gotowość do realizacji strategii wspólnego wykorzystania potencjału państwowych spółek zarówno w obszarze logistyki, jak i transportu morskiego. PLO już dziś prowadzą rozmowy z kluczowymi koncernami, takimi jak PKN Orlen, Grupa Azoty czy KGHM, których działalność generuje znaczące ilości ładunków mogących być przeładowywanych również w Elblągu.

Reklama

Równolegle PLO planują rozwijać swoją flotę m.in. przez zakup kolejnych jednostek typu ro-ro i wielozadaniowych statków, aby móc efektywnie obsługiwać nowe kierunki transportowe. Firma dostrzega także szansę w rozwijającym się sektorze energetyki wiatrowej na morzu i planuje zaangażowanie się w budowę oraz obsługę farm offshore, co dodatkowo zwiększy zapotrzebowanie na logistyczne zaplecze w regionalnych portach, takich jak Elbląg.

Aby większe statki mogły bezpiecznie zawijać do elbląskiego portu, potrzebne są jeszcze dokończenie pogłębiania toru wodnego na rzece Elbląg oraz budowa obrotnicy. Przetarg na wykonanie dokumentacji projektowej po wcześniejszych komplikacjach został ogłoszony pod koniec lutego 2025 roku.

Reklama

Z zapowiedzi wynikało, że pierwsze statki mogłyby zawinąć do portu już w 2027 roku, jednak obecnie taki termin wydaje się mało realny. Po opracowaniu dokumentacji konieczne będzie jeszcze uzyskanie szeregu zgód administracyjnych, w tym środowiskowych. A właśnie na kwestie środowiskowe szczególnie wyczulona jest Komisja Europejska, która wciąż nie dała się przekonać do odmrożenia około 170 milionów złotych z Krajowego Planu Odbudowy. Środki te miałyby zostać przeznaczone na inwestycje rozwojowe w porcie, w tym budowę terminala portowego T2 przy ulicy Żytniej oraz rozbudowę i przebudowę terminala portowego przy ulicy Radomskiej.

Komisja oczekuje mocnego potwierdzenia, że projekt będzie zgodny z unijnymi przepisami dotyczącymi ochrony środowiska, w tym w zakresie wpływu inwestycji na Zalew Wiślany, a także że będzie ekonomicznie uzasadniony i miał strategiczne znaczenie w skali kraju. Zarząd Województwa Warmińsko-Mazurskiego, który złożył wniosek o dofinansowanie inwestycji, prowadził w tej sprawie negocjacje z Komisją Europejską w ramach przeglądu śródokresowego, rozpoczętego na początku 2025 roku, przekonując o zasadności przekazania środków. Komisja Europejska jeszcze nie podjęła decyzji — wniosek jest nadal oceniany.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 13/07/2025 02:26
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama