Reklama

Wsiadł do auta po alkoholu, bo chciał pomóc pijanemu ojcu

16/09/2019 20:14

Pijany ojciec, który doprowadził do kolizji z innym autem i odjechał, poprosił o pomoc syna. Ten miał go zastąpić za kierownicą i wrócić na miejsce. Tak też się stało.

Tylko że na miejscu czekali już policjanci. A „nowy” kierowca nie dość, że jechał po alkoholu, to jeszcze miał sądowy zakaz prowadzenia.

Zarówno ojciec, jak i syn, wydmuchali promile. Ten pierwszy, który na drodze uderzył swoim fordem w lusterko innego kierowcy, miał w organizmie aż 2,8 promila. W miejscowości Łukszty (gm. Pasłęk) nie zachował ostrożności przy wymijaniu. Odjechał z miejsca, bo był pijany.

Do zdarzenia doszło w weekend. Zaraz po tej kolizji mężczyzna pojechał do syna i poprosił go o pomoc. Ten bez wahania wsiadł za kierownicę i wrócił na miejsce kolizji. Miał udawać skruszonego, ale trzeźwego kierowcę. Tak jednak nie było. Na miejscu czekali już policjanci, którzy go zbadali. Miał 0,4 promila i sądowy zakaz prowadzenia za podobne „przygody”, których doświadczył wcześniej, kierując po alkoholu.

Funkcjonariusze w oparciu o zeznania świadków ustalili, że to nie on kierował. Mężczyzna w końcu przyznał, że nie będzie ponosił dodatkowo kary za przewinienie ojca i opowiedział dokładnie, jak było.

52-letni sprawca kolizji trafił do policyjnego aresztu i odpowie za jazdę w stanie nietrzeźwym oraz spowodowanie kolizji. Grozi mu kara do 2 lat pozbawienia wolności. Jego syn również nie uniknie odpowiedzialności. Za złamanie zakazu grozi mu 5 lat pozbawienia wolności.

KMP Elbląg

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama