Pijany ojciec, który doprowadził do kolizji z innym autem i odjechał, poprosił o pomoc syna. Ten miał go zastąpić za kierownicą i wrócić na miejsce. Tak też się stało.
Tylko że na miejscu czekali już policjanci. A „nowy” kierowca nie dość, że jechał po alkoholu, to jeszcze miał sądowy zakaz prowadzenia.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!