— Oskarżony uderzył silnie dziecko pięści w brzuch z błahego powodu, bo nie chciało spać i nie chciało jeść. Konsekwencje tego były tragiczne — stwierdził Piotr Żywicki, sędzia Sądu Okręgowego, uzasadniając - wyrok 7 lat i 8 miesięcy za śmiertelne pobicie 1,5 rocznego Szymonka. — Syn podczas widzenia płakał. Mówił, że ten proces to lincz i to był lincz — powiedziała matka skazanego Tomasza M., przekonana o jego niewinności.
Gdy 24-letni Tomasz M. słuchał werdyktu sądu, który uznał go winnym pobicia ze skutkiem śmiertelnym półtorarocznego dziecka, jego twarz nie wyrażała żadnych emocji. Nie sposób było wyczytać z niej czegokolwiek. Kilkakrotnie pokręcił jedynie głową, nie zgadzając się z argumentacją sądu. Sam od początku twierdził, że to był wypadek.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!